• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Styczeń 2012

Ewelina, Anastazja - naprawdę wiele zależy od ludzi, na których trafisz. Przepisy są w tej chwili takie, że jeśli sąsiad stwierdzi, że dziecko za często płacze i zadzwoni do opieki społecznej, że się nad nim znęcasz, to oni mają prawo zabrać dziecko do placówki opiekuńczej BEZ NAKAZU SĄDOWEGO I POLICJI. Kobieta o której pisałam wcześniej po prostu nie spodobała się pracowniczce socjalnej, więc stwierdziła że w domu, w którym mieszka dziecko MUSI BYĆ WANNA, NIE PRYSZNIC i zabrali jej pięciodniowego noworodka. Znam sprawę z bliska, bo przez jakiś czas mieliśmy dobry kontakt z prezesem Stowarzyszenia "Ojcowie", który nagłośnił temat i pomógł jej odzyskać synka (inna sprawa, na jakich zasadach jej pomógł :/)
/

ale takie przypadki to rzadkość i to na pewno poważny błąd pracownika socjalnego...wiesz, ja mam sąsiadkę która ma urojenia i jak się remontowałam(hałas tylko na początku może i był jak drzwi i okna wymieniali) doniosła na nas do skarbówki i zakładu energetycznego, że prowadzimy dzialalność gosp. Teraz jak będzie dziecko też się nie zdziwi jak do nas naniesie ale nie wyobrażam sobie, ze w tej sytuacji(na podstawie czyjś urojeń) odbiorą mi dziecko. Ale nawet jak ktoś przyjdzie to spr. nie dam żyć tej starszej pani, będę miała w nosie to, że jest starsza i pod wpływem stresu może zejść....wtedy sprawa na pewno trafi do sądu
 
reklama
Witajcie, nie dawno wstałam zjadłam śniadanie, odkurzyłam o 12 wybieram się po odbiór śpiworka do wózka ,który kuzynka ma dla mnie.Tak się zastanawiam czy jak dziecko w takim śpiworku jest to czy zakładać pod niego kombinezon??
Drugi dzień z rzędu wieczorem jakoś dziwnie się czuje, odbija mi się posiłek i w ogóle jakieś takie dziwne uczucie mam - aż z tego wszystkiego wcześniej się położyłam spać.
Co do pracowników socjalnych to moja siostra jest takim, ale jeszcze w swojej karierze nie miała przypadku żeby ktoś z pracowników odebrał dziecko rodzicom na szczęście;)
 
Witam - już wiem, że nie nadrobię 2 dni:-)
U mnie połowa dnia: dziecko w przedszkolu, zakupy zrobione, zupka się gotuje, ciacho zaraz się kończy robić, a zaraz wpada student na korki z chemii
Dzisiaj, jutro i pojutrze wpadają koleżanki - wszystkie pogadać i wypłakać się. A już zaczynałam czuć się "poza światem". Dziwne to trochę, bo wszystkie kupę czasu niewidziane.
B. się nabija, że powinnam się przebranżowić, kupić leżankę i założyć gabinet psychoterapii :-D
 
A ja w sumie nie wiem jaki umysł :) Uwielbiam matematykę i już się nie mogę doczekać jak Werka pójdzie do szkoły i będę mogła porozwiązywać zadania :) Polski też uwielbiałam, i chemię i biologię. Może to zależy od nauczyciela w moim przypadku?

No a my dziś idziemy do szkoły rodzenia po raz pierwszy :)
 
Bakaalia co do kombinezonu, to ja uważam, że trzeba go dziecku założyć, pomimo śpiworka. Będzie środek zimy, więc podejrzewam niskie temperatury. Po prostu pod kombinezon założysz tylko jedną warstwę ubranka, jakiś bodziak, bluzeczkę i rajstopki.
Pozdrawiam
 
Dzieńdoberek.
Ja dziś miałam wyjątkowo bezsenną noc.Wstałam o 3 na siusiu i już nie mogłam usnąć bo Julcia dawała czadu. Wczoraj byliśmy na pierwszych zajęciach szkoły rodzenia i jestem zachwycona. Masa ciekawych informacji, zajęcia prowadzone przez świetną położną i jeszcze dostaliśmy siatkę materiałów w tym buteleczka aventu i sudokrem :-) Od poniedziałku będą ćwiczonka i we wtorki teoria.
 
reklama
A ja chemię umiem i lubię ale nie uwielbiam;-)
Wolę biologię i matematyką ale nie czuję się na siłach udzielać korków.
Dziwne ale tak jest. Matematyka to rozrywka, biologia to pasja a chemia - to wykonywany zawód (prawie). Język polski też lubiłam (kiedy to było...) ale to raczej narzędzie niż pasja.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry