Witajcie popołudniowo !

Miałam iść do lekarza, ale wzięłam kąpiel, pogadałam z brzuszkiem i stwierdziłam, że nie jest tak źle. Wydaje mi się, że więcej panikuje niż to boli. Troszkę pęcherz mnie pobolewa i biegam oddać kropelki siku a do tego jajnik kłuję, to kupiłam herbatkę żurawinową i pijam litrami.
Była u mnie siostra i zapomniałam, że coś mnie boli i jakoś przeżyłam dzień.
O dziwo nawet zrobiłam obiad o własnych siłach i pranie, więc nie jest źle;-)
A co do teściowych to moja mi ciśnienie podniosła, chciała żebym jej na pocztę skoczyła, bo ona dziecko pilnuje, mówię, że rano to załatwię, bo wolę poleżeć niż się przeciążać i foch

No tak bo ciąża nie choroba, a skoro ja nie pracuje i nic nie robię, to jak może coś mnie boleć

Ale nie przejmuje się tym specjalnie.
