gosia a ty tak ciągle załatwiasz w związku ze ślubem czy z małą czy pracy poszukujesz? :-( a jeszcze teraz taka pogoda nie za bardzo na spacery tylu godzinne :-( haha faceci! nie zdziwi mnie fakt że tydzień przed ślubem dopiero zakupi wdzianko

a co z salą macie nie tak? jakieś problemy? :-( normalnie macie wszystko pod górkę :-( ale za to po ślubie będzie wszystko z górki i jak w bajce

a tych zakupów świątecznych to wam zazdroszczę.. ja już prezenty mam wzystkie zapakowane a uwielbiam moment kupowania i owijania w papiery, zdobienia

jutro jadę do południa na betę i przy okazji zrobię zakupy spożywcze - już do świąt nie ruszam się do miasta bo ostatnio takie korki są że nie ma jak przejechać przez miasto :-( a który to stoliczek? podeślesz linka? ja obczajałam już stoliki ale właśnie zastanawialiśmy się nad tym prezentem na roczek.. dawno dawno oglądałam używane ale już w sumie zapomniałam nawet jakie fisher ma.. teraz chciałam na prezent nówkę ale też nie ogarniam jeszcze tematu ;-)moja ala jest na etapie wstawania i odkrywania wszystkiego co jest wyżej.. na ławie celowo układam jej zabawki to wstaje naciska, ogląda.. i to samo na sofie.. i myślę że w przypadku mojej córy to zda egzamin

ale wiadomo każdy brzdąc jest inny ;-) ja osobiście w fisher price jestem zakochana.. i ala też ;-) zabawki mają miły dla ucha dźwięk, nie są piszczące, nie przestraszyły jeszcze mojej ali (bo miało miejsce przy innych zabawkach) a dla mnie najważniejsze że nie psują się (chociaż część mam używek i nadal super funkcjonują) no i notorycznie nie muszę wymieniać baterii.. średnio co 3-5 miesięcy wymieniam w zabawkach fisher a mam kilka innych to co 3 tygodnie :-( nie wiem czy tylko ja tak mam ale u mnie naprawdę rzadko wyczerpują się baterie w fisher chociaż ala non stop je uruchamia

dlatego jak kupię stoliczek to na bank fishera..
Gosia teraz chwal się jakie są twoje typy :-)
ala moja dzisiaj ma przełom.. zawsze piła 280 ml mleka na noc z dwoma łyżkami kaszki.. dzisiaj zjadła 250 ml kaszki normalnej na mleku mm.. gęsta i pożywna.. ciekawa jestem jak będzie spała.. pierwszy jej wieczór bez butelki i bez mleka na noc.. zasnęła mi na kolanach bo nie miałam sumienia już odkładać jej do łóżeczka :-( chyba to był dla niej szok.. ale smoczka dostała i zasnęła ;-) a u was jak to wygląda? trzymajcie &&& jutro - mam betę kluczową dla mnie.. wyniki dopiero pewnie pod koniec tygodnia :-(
edit jeśli chodzi o suwaczek to dopiero jak zobaczę choćby malutki pęcherzyk to od razu wstawiam.. trochę z alą przeszłam i teraz też za szybko nie chcę nagłaśniać że w ciąży jestem.. chcieliśmy ogłosić na święta ale za wcześnie skoro jeszcze nic nie widać.. tylko mojej mamie powiemy bo mieszkamy razem i widzi że obijam się a tu za kilka dni święta.. u mnie okna nie pomyte, firanek jeszcze nawet nie zdjęłam.. nie forsuje się bo w pierwszej ciąży na podtrzymaniu wylądowałam - a tego znowu bym nie chciala :-(