Witam
Widze ze nocka produkcja zostala wznowiona po przerwie swiatecznej.
Magda mam nadzieje ze dzisiaj sie lepiej czujesz. JA kiedys widzialam tez zestaw do plukania zatok w aptece ale jakos mnie przeraza jego uzycie.
Malinka u mnie tez juz sil brakuje fizycznie i psychocznie juz mam tej ciazy dosc. Takie mam nerwy i wogole wszystko mnie denerwuje. Mam tylko nadzieje ze moja depresja poporodowa ktora mialam po urodzeniu Andersa sie nie przypaleta tym razem.
Cluue super ze Mikolaj coraz bardziej sie przyzwyczaja do funkcjonowania poza mamusiowym brzuszkiem. Wypracowanie rutyny z takim maluchem to wazna sprawa, potem jest tylko z gorki. Szczesliwe i najedzone dzidzi to szczesliwi i wypoczeci rodzice.
Indziorka no mi tez sie wlaczylo sprzatanie, mimo ze ledwo co sie kulam. Wczoraj chcialam piekarnik czyscic ale jak sie okazalo ze nie mam mojego specyfiku do czyszczenia to dalam sobie spokoj. Dzisiaj podesle meza do skelpu zeby kupil i bede myla
Alicja ja ci niestety nie poradze co do nawilzacza, u nas jak czuje ze jest suche powietrze ( co w sumie zdarza sie zadko bo u nas non stop zaparowane okna) to daje mokry recznik na kaloryfer i po sprawie.
JA wczoraj skonczylam wkoncu prasowac ostatnie rzeczy dla Ani, okazalo sie ze mam az 25 pieluch tetrowych! A glupia chcialam jeszcze dokupic bo myslalam ze nie duzo mi po Andersie zostalo. Musze tylko jeszcze meza zagonic na strych po koszyczek mojzeszowy bo trzeba wyprac poscielke. Wczoraj mi powiedzial ze przeciez tyle jeszcze mamy czasu po co on to bedzie sciagal

No myslalam ze spadne z sofy jak to uslyszalam. Dzisiaj juz nie ma wyjscia i musi mi to sciagnac. Zreszta dostarczaja nam dzisiaj nasza suszarke do ciuchow wiec chcialabym ja przetestowac
Milego dzionka dziewczyny