Juz z karmieniem coraz lepiej. Dzis dopiero czuje, ze cos tam mam. A sutki tak zmasakrowane, ze hej. Mala za plytko chyba je lapie i jeszcze w czasie karmienia tak sie wygina i troche wyciaga a pozniej ssie, jak zelka.
Miejski bandyta. A ja to w ogole sil nie mam, choc jestem dzis bez przeciwbolowych. Zreszta powinnam dopiero dzis wyjsc ze szpitala to ma prawo byc jeszcze zle.
A co do kapieli to maz kupil dzis najmniejsza gabeczke, bo ja kupilam za duza. Mam nadzieje, ze sprawniej dzis pojdzie

Ladnie Kajtula spi, ja po dzisiejszej jestem wykonczona
PUSTISHI mi nawet gorzej bylo oddychac jak brzuch opadl
DONA dajemy smoka. Tam tez dawali. Dzis od 9 byla bez dokarmiania. No i pozniej juz 2 godz karmilam i to tak ze jak zasypiala to odstawialam. Zaraz plakala i znowu. Po takich 2 godZ 10 min snu i placz i zjadla sztuczne to dopiero spi. Dolujace jest te karmienie
CLEOPATRA super ze pomaga, przy pierwszym dziecku calkowite przeciwienstwo