hej Kochane:-)
jestem wściekła

mieliśmy do soboty mieć samochód zrobiony(bo wstawiamy gaz),mamy pon, a samochodu nie ma-może wieczorem...
A mieliśmy dzis wizytę u lekarza zarezerwowaną od tyg i musimy przełożyć!!!

wrrrrr
Mała dostała mi strasznych pleśniawek i chyba musimy coś silniejszego zastosować...tu gdziesz i tak czy siak potrzebuję recepty!!!

Do tego doszła nam ciemieniucha...:-(
Dziewczyny z tymi problemami płaczących dzieci...
Tak se myslę, a może to nie brzuszki???Może to cofanie pokarmu??i przełyk pali??My własnie dziś mieliśmy jechać to sprawdzić...będziemy robic usg i zobaczymy o co kaman...najpierw robi naczczo, a potem po karmieniu i wychodzi szydło z worka...
nie każdy płacz może oznaczać kolki...a że dziecko się pręży i płacze to też może być przez to że po prostu boli,co cofa się kwas..
Taka piekna pogoda-idziemy zaraz z meżatym ogarniać ogród :-) Zosia nam pomoże
