A ja dziś byłam u fryzjera, skróciłam włosy. Tak mi strasznie wypadają, ze od maja jest już ich połowa
Salii dla mnie nie sam zabieg straszny, ale te powikłanie po wyrwaniu, 2 dni było dobrze, a później

. Dobrze, ze w moim miasteczku był chirurg bo nikt nie chciał z dentystów mnie przyjąć. Przeważnie suchy zębodół sie robi u osób palących, a ja nie palę, dentysta sie zdziwił, mówił, ze tak mam organizm i, ze taki przypadek może czekać mnie z każdym zębem. Tak więc, mam nadzieję, ze ta ósemka da mi żyć do porodu.
A u ciebie jak są takie stany zapalne to one i tak nielitościwie bolą, a po wyrwaniu to chociaż nie będą nawracać. Trzymam kciuki, żeby wszystko się udało i żebyś już nie cierpiała. Ja w sumie jestem jednym przypadkiem na wiele, więc nie ma co demonizować
Em-ka ja w pierwszej ciąży to miałam szał zakupowy, ale na ubranka, a już w 7-8 mscu kupiłam wszystko. Teraz sobie odpuszczam, bo większość mam. Ja dziewczyny rozumiem ;-), jak tu się nie oprzeć takim
zakupom
Inomama u nas też dzień do .... Synek jeździł dziś na wycieczkę, ja miałam być opiekunką, ale zrezygnowałam. Bałam sie, ze np w autokarze się spocę i zachoruje. Zresztą inne mamy nie noszą ciąży, to niech pilnują
Dona ojejciu trzymaj się kochana. Trzymam kciuki, żeby to nie było nic poważnego
Anisen trzymam kciuki
Fifka za tydz mam wizytę u swojego ginka, zobaczę co on na to, ze chcę CC. Zresztą ja od 3 msca o tym mu mówię, a on że za wcześnie, żeby o porodzie myśleć. TAk za miesiąc zacznę rozglądać się już żeby mieć pewniaka z tym CC. Bo inaczej spać po nocach nie będę
A co do tej sytuacji z tamtą matką masz rację. Denerwuje mnie też, że ktoś oszukuje dziecko, np mama idzie do lekarza, a idzie na zakupy i wiele innych. Dziecko choć raz odkryje, ze mama mówi nieprawdę jak ma ufać matce. Ja zawsze mówię prawdę, bo chce, żeby syn czuł we mnie oparcie. Jak później dziecko ma wierzyć takiej matce, co notorycznie okłamuje, ze np piesek gryzie, albo piekarnik jest gorący
Akuku masz rację, przy jednym dziecku jest łatwiej z wychowaniem, dostrzeganiem indywidualnych potrzeb. Przy dwójce lub więcej trzeba się nauczyć takiego rozdwojenia

. Ja bym sie nie nadawała. Bałam sie zawsze, ze chcąc nie chcąc, nie będę umiała czasu rozdzielić, między innym stad ta różnica wieku pomiędzy dziećmi. ALe i tak jeszcze nie jest źle bo chciałam żeby było 10 lat różnicy. Ty zapewne doskonale sobie radzisz, ja bardzo podziwiam
Anisen Anbas właśnie tak jak piszecie, wszystko zależy od dziecka. Mój rozumie mnie i się słucha, ale sa dzieci, ze za każdym razem to samo rodzice muszą wałkować. Mój syn rozumie co to podnieść deskę, a siostry syn jest 2 dni młodszy od razu trzeba mu mówić, bo nigdy tego nie zrobi. Nie ma co wrzucać do jednego worka, bo niektóre dzieci są po prostu trudne
Blanka mnie takie zwroty strasznie denerwują, do dziecka trzeba używać normalnych słów, a nie Sii albo BaM, jeszcze rozumiem u takiego malucha 1-1,5 roku, ale nie u 3 latka
Anisen ja jak powiem coś o krwi, to jest spokój, synek już nie musi dyskutować, bo panicznie się jej boi. innym dzieciom krew może być niestraszna i dalej będą chcieli spróbować, czy to na prawdę gorące
JA w wychowaniu to mam taką taktykę, nie bić, tłumaczyć, nagradzać dobre zachowanie. Jeśli np synek podnosił na mnie rękę, to wtedy dostał po tej rączce. Tylko i wyłącznie w takich przypadkach. Nigdy nie byłam za przemocą i zastraszaniem