Nulini trzymam kciuki żeby w końcu wypłacili Ci kasę.
Właśnie się lekko wkurzyłam.
Byłam po dzieciaki w przedszkolu i zaczepiła mnie znajoma, która jest tam kucharką.
Powiedziała, że Tymka pani odchodzi i żeby na jakieś kwiaty się zrzucić dla niej na pożegnanie.
Spoko, jestem jak najbardziej za.
Szkoda w ogóle, że odchodzi, bo mój Timi ją bardzo lubi.
No, ale jeszcze walnęła do mnie tekstem czy ja się tym nie zajmę.
Tak kuźwa mam latać za rodzicami, których nie kojarzę w ogóle i gadać im o zrzutce na kwiaty, bo jej jest głupio rodziców zaczepiać, bo ona tam pracuje.
No to właśnie jej jest chyba łatwiej i w ogóle ktoś z osób tam pracujących powinien się tym zająć.
Ja nie wiem, ludzie myślą, że jak się na zwolnieniu jest to się nic do roboty nie ma.
Oczywiście powiedziałam jej, że ja nie mam na takie latanie czasu to raz, a dwa to ja nie mam pojęcia jak wyglądają rodzice dzieciaków z tej grupy.
Kurcze, nie mogę edytować z tel żeby fotę wstawić.
Dzisiaj taką zamotke na.palcach popełniłam dla Niksona :-)
