reklama

Styczeń 2015

Agulqa_b ja też tak spałam jak ty dopóki nie urodziłam :P jak juz się Olka urodziła odechciało mi się drzemek, a tak jeszcze zanim z Olą zaszłam to jak miałam wolne potrafiłam całe dnie przespać i yo nie ze zmęczenia tylko po prostu tak lubiłam spać :) potem po porodzie tak mi się poprzewracało ze aktualnie nie potrafię spać dłużej niż do 8.30 :(
 
reklama
Doggi, życzę sobie takiego śpioszka :-D Jak się nie wyśpię jestem do niczego, a przy takich drzemkach w dzień to pewnie sama bym już maluszka budziła tak niechcący... z tęsknoty ;-)
 
Femme tym samym się martwię, ja pierwsze pół roku praktycznie dziecka nie miałam jakby jęk nie było tylko z zegarkiem w ręku budziła Sue ma żarcie co 4h a na początku to ją budzić musiałam nawet. Wiec boje się co to teraz będzie
 
Doggi ja sie budze rano wczesnie, zadko kiedy uda mi sie spac do 8.30. Ale w dzien drzemka to po prostu bajka dla mnie ;-) spie na raty po prostu, nie umiem spac do 11 :-P chyba ze chora lub po imprezie :-P

Bada ja sie boje czy Robert w Ł sie nie wda. Ten to ponoc cale noce darl japsona przez ponad pol roku, a w dzien w domu nie spal w ogole. Jak wzieli go na dwor to dopiero.
 
Agulqa_b to dasz Roberta na noc na dwór i będzie spokój :P ja potrafiłam spać do 12 i potem o 16 drzemka :) uwielbiałam to ale niestety wyrosłam z tego :( raz mp obudził mnie telefon bo dzwonił do mnie manager co ze mną a ha wtf i die okazało ze to była 14.30 a ja na 14 do pracy miałam przyjść :P
 
reklama
Oj nie przewidzi człowiek, jakie dziecko będzie....
Padam, ale mi ta sobota minęła. Młoda właśnie się kąpie, starsza jutro wraca od dziadków... :-)

Alecta, czy z szydełkami jest jak z drutami? Mam w domu jakieś włóczki, coś koło 3-4mm ale bez etykiet i nie wiem jakie do nich szydełko ma być :-P
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry