Doggi, ale choinka! niezła! ale dużo ozdób musicie na nia mieć, wow ;-)
bada, suszarka super sprawa. kilka prań już suszyłam i potwierdzam, że wychodzą z suszarki bardzo miękkie. nigdy takich ręczników nie miałam! natomiast co do opinii, że nie trzeba prasować to hmmm... zależy chyba od osoby. ja tam jestem do innych standardów przyzwyczajona ;-). bawełniane na programie SUCHE DO SZAFY moja suszarka suszy 2 godz., ale sama sobie skraca czas, gdy okazuje się, że pranie wyschło wcześniej. później jest jeszcze taki 30 minutowy cykl OCHRONA PRZED ZAGNIECENIAMI i jeżeli chcesz od razu włożyc ciuchy do szafy bez prasowania, to powinnaś odczekać aż to się skończy. głośno chodzi. jest głośniejsza niż pralka i zmywarka. ale nie przeszkadza, więc spoko. słyszałam też, że niby po wysuszeniu prania w suszarce nie czuć zapachu płynu do płukania, którego użyło się w pralce. ja czuję
. to chyba tyle ;-)
ja nie chcę śniegu w zimie. ble
a gin ma dalej wyłączony tel. mimo, iż automatyczna sekretarka mówi, że do 29.10. jest na urlopie i o kontakt tel. prosi od 30.10. :-( co ja mam teraz zrobić? :-(
bada, suszarka super sprawa. kilka prań już suszyłam i potwierdzam, że wychodzą z suszarki bardzo miękkie. nigdy takich ręczników nie miałam! natomiast co do opinii, że nie trzeba prasować to hmmm... zależy chyba od osoby. ja tam jestem do innych standardów przyzwyczajona ;-). bawełniane na programie SUCHE DO SZAFY moja suszarka suszy 2 godz., ale sama sobie skraca czas, gdy okazuje się, że pranie wyschło wcześniej. później jest jeszcze taki 30 minutowy cykl OCHRONA PRZED ZAGNIECENIAMI i jeżeli chcesz od razu włożyc ciuchy do szafy bez prasowania, to powinnaś odczekać aż to się skończy. głośno chodzi. jest głośniejsza niż pralka i zmywarka. ale nie przeszkadza, więc spoko. słyszałam też, że niby po wysuszeniu prania w suszarce nie czuć zapachu płynu do płukania, którego użyło się w pralce. ja czuję
. to chyba tyle ;-)ja nie chcę śniegu w zimie. ble
a gin ma dalej wyłączony tel. mimo, iż automatyczna sekretarka mówi, że do 29.10. jest na urlopie i o kontakt tel. prosi od 30.10. :-( co ja mam teraz zrobić? :-(
Nawet kiedyś laska z pracy mnie prosiła, żebym poszła oddać kurtkę za nią, a ona za chwilę pójdzie i ją kupi w niższej cenie
To ją zje.bałam z góry na dół... Tak samo cwaniary imprezowiczki - kupią kieckę na wesele i po weekendzie oddają
U mnie też frytasy 
