agulqa_b
Fanka BB :)
Alecta no ja wiem ze tesciu nie bedzie tak gadal. On ogolnie szanuje moje zdanie. Zawsze mowi ze mamy robic po swojemu tylko np jak swieta czy cis to zebysmy wczesniej dali zmac u kogo spedzamy bo wiadomo ze to inne szykowanie itp
Gosiane moj tesciu to wiem, ze przyjdzie po porodzie. Ale on sie nie narzuca nigdy. Usiadzie zagada i luz. Ale jego rozumiem bo maks 15stycznia bedzie do niemiec wracal znow niewiadomo na jak dlugo a pewnie do wielkanocy wiec zrozumiem ze chce sie nacieszyc. Ale tesciowa i sis Ł beda na miejscu. Maja do nas 100m wiec spokojnie moga tydzien odczekac i nienarzucac sie.
Gosiane moj tesciu to wiem, ze przyjdzie po porodzie. Ale on sie nie narzuca nigdy. Usiadzie zagada i luz. Ale jego rozumiem bo maks 15stycznia bedzie do niemiec wracal znow niewiadomo na jak dlugo a pewnie do wielkanocy wiec zrozumiem ze chce sie nacieszyc. Ale tesciowa i sis Ł beda na miejscu. Maja do nas 100m wiec spokojnie moga tydzien odczekac i nienarzucac sie.
My dzisaj malutko zjedliśmy, bo pół dnia w drodze, ledwo wróciliśmy i już goście się zwalili... Dopiero ok 22 zjadłam klopsiki drobiowe w sosie pieczarkowym i ryżem i dopchnęłam tym ciastem bandoffe czy jak to się pisze
Jakbym po 20 zjadła COKOLWIEK, to bym chyba umarła, a co dopiero fryty
Chodzę spać o 22 (MAX 22.30), wstaję o 7... Oj, będzie bolało przestawianie się w styczniu...
Po porodzie moi rodzice i bracia odwiedzali mnie codziennie (w innych godzinach, niż mąż, żeby nie kolidować), ale nie przeszkadzało mi to wcale, natomiast jakbym teściów zobaczyła, to bym się chyba przekręciła!!!