Gosiane, właśnie o Pro Familii myślałam tylko nie wiem jak to jest jak ja mam mieć zaplanowaną cc.
No i jakbym miała tam rodzić to wypadałoby mieć pomoc do dzieci żeby Ł mógł spokojnie w odwiedziny przyjechać.
Chyba za dużo kombinowania by było no i jakoś wolę mieć przy sobie gina, który zna już całą moją historie i wie na co musi uważać, na co zwracać uwagę.
Doggi ja czasem też mam takie napady, że zaczynam się bać, denerwować...czasem nawet sama wymyślam sobie jakiś problem i później chodzę struta (chociażby sam temat szpitala - wziął mi się w głowie nagle i nie wiadomo skąd) :/
Wydaje mi się, że to hormony coraz bardziej zaczynają nam szaleć.
Ja mam laktator ręczny z Aventu i nie kupuję nowego.
Ten się w sumie sprawdził no i nie używałam go za często, bo nie było potrzeby.
Nulini daj jedną!!
Dla mnie taka niania to też zbędny wydatek.
Co innego jakbym miała duży dom - wtedy może się przydać.
Moi znajomi mają i było to fajne jak np siedzieliśmy na tarasie przy grillu i piwku, a to wiadomo, że wtedy zawsze głośno, i ich mały spał w swoim pokoju.
Wtedy było słychać, że płacze.
Oni mają tą nianię taką zwykłą bez kamerki i mówią, że im to w zupełności wystarcza.
Co do cc no to pierwszą miałam nagłą, przy następnej ciąży nie miałam z góry ustalanej tylko plan był taki, że czekamy na rozwój wydarzeń, bo chciałam spróbować urodzić sama, ale w dzień terminu miałam stawić się w szpitalu jak nic się nie zacznie.
No i, że się nie zaczęło i nawet się nie zapowiadało, że się szybko zacznie to miałam cc.
Teraz już mi gin od razu zapowiedział cięcie, ale jak ostatnio go podgadałam to powiedział tylko, że na razie trzymamy się terminu.
Przycisnę go jak będzie już trochę bliżej do porodu.
Nie pamiętam kiedy ostatni raz tak mi się dobrze spało.
Strasznie nie chciało mi się wstawać.
Potworki są już w przedszkolu, ja zrobiłam sobie małe zakupy w Biedrze i robię dzisiaj leniwe :-)