Nulini
Po prostu szczęśliwa!
sprite, moja mama ma skłonność do depresji, stany lękowe, etc. i nie powiem, przez lata zakorzeniła i we mnie różne głupie myśli.
Odkąd sięgam pamięcią, jak telefon domowy dzwonił po 21 to była panika, że na pewno coś się stało, nijak nie mogłam tego pojąć jako nastolatka i za cholerę nie mogłam mamie wbić do głowy, że moi rówieśnicy o tej porze dopiero się umawiają na spotkania...
Na szczęście w miarę szybko dorobiłam się komórki i problem się skończył.
I też mam takie głupie myśli o śmierci najbliższych, potwornie się tego boję :-(
Odkąd sięgam pamięcią, jak telefon domowy dzwonił po 21 to była panika, że na pewno coś się stało, nijak nie mogłam tego pojąć jako nastolatka i za cholerę nie mogłam mamie wbić do głowy, że moi rówieśnicy o tej porze dopiero się umawiają na spotkania...
Na szczęście w miarę szybko dorobiłam się komórki i problem się skończył.
I też mam takie głupie myśli o śmierci najbliższych, potwornie się tego boję :-(
Ale mi się nie chce.
Niby nie powinnam się bać, bo przecież wiem co to poród
a może właśnie dlatego się boję - choć nie samego bólu, porodu itd co niespodziewanych komplikacji, ew. chamskiego personelu.