• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Styczeń 2015

reklama
Aob ciesz się takie nie spanie w nocy do 5:30 przez skurcze to nic miłego. Moja koleżanka nie miała żadnych skurczy nawet te bh mówi ze mega rzadko albo po prostu nie czuła i urodziła normalnie, 5dbi przed terminem wody jej odeszły poszły skurcze i po porodzie. A ja przy oli takie skurcze jak teraz miałam tydzień przed ctetminen a i tak urodziłam 6dni po terminie szyjka najpierw się skrócić nie chciała potem rozwierac nie chciała, teraz mam już takie mocne skurcze od miesiąca, a ostatnio coraz częściej i mocniej a jak byłam na IP ostatnio to szyjka nadal 6cm i zamknięta co przy tych skurczach powinna się skrócić juz chociaż do wymiarów normalnych :P


Alecta ja zawsze sycze jak mam skurcz :P i Ola pyta "mama, ty węza udajes?" :P

Co do włosów to moje są takie ze wstaje rano i włosy gotowe :D a z dłuższymi mam kłopot bo omyc i wysuszyć to sto lat trwa :P
 
Co do prezentu na chrzciny, to też bym się specjalnie nie oglądała czego oni chcą, ale jak już to w sumie myślę, że 300-500 jest w sam raz. Nie wiem czy na chrzestnego to starczy, bo u nas chrzestna dała srebrną pamiątkę, a chrzestny nic, ale to brat męża i od razu powiedział, że chrzestnym będzie, ale mamy się nic nie spodziewać.

Skurcze mam najczęściej popołudniem jak się już zmęczę i nad ranem, jak się wybudzam, to łapią. Czasem nie są uciążliwe, a czasem aż mnie zgina. W tym tygodniu nie jest najgorzej, ale w tamtym, to już momentami myślałam, że urodzę.
 
Aob- cieszyć się. Bezbolesne są ok. Na bolesne masz jeszcze trochę czasu.

Jeśli chodzi o chrzestnych to dla mnie to nieporozumienie, że wymaga się cholerka wie czego. Jak miałam być chrzestna to powiedzialam od razu, że nam się nie przelewa itp. I nie damy kasy, a jeśli to nie pasuje to niech biorą kogoś innego :D jak bralam chrzestnych do dzieci to też mówiłam że wystarczy kartka i bycie w kościele.
 
Jeżyk my też mówiliśmy gościom, że mają się nie wygłupiać z prezentami na chrzciny.
Nigdy nie wymagaliśmy i w sumie nadal nie wymagamy żeby rzucali kasą jak na wesele.
Tym bardziej jak będziemy chrzcić Lilke, bo my planujemy chrzciny w lipcu, a w sierpniu jest wesele szwagierki więc wszyscy mają już spory wydatek.
Jak dla mnie to każdy może po 50 zł wrzucić albo nawet i samą kartkę.
 
Alecta- no dokładnie. Jakby mi ktoś powiedział, że chce na chrzciny ode mnie jako chrzestnej pieniądze i to niemałe (wybaczcie ale dla mnie 300-500 zł to przegiecie) to bym zaproponowała żeby szukał innej chrzestnej. Bo to przecież nie o to w tym chodzi.
 
ja jestem świeżo po chrzcinach i my daliśmy złote maleńkie kolczyki za 180zł,a bratu Ali 2 lata temu krzesełko do karmienia w tej samej cenie,chrzestnymi nie byliśmy ze względu na brak ślubu kościelnego,ale i tak więcej niż 200-300 zł byśmy nie dali ,bo 500 to daliśmy na wesele,bez przesady ta jest maleńkie dziecko na co mu pieniądze
my teraz na komunię Antka dostawaliśmy po 200-300 zł więc to nie ma co patrzeć ile dają inni,a tak np. robią moi teście na wesele chrześnicy dali 1500 zł,a tyle to oni mają budżetu miesięcznego-zastaw się a pokaz się -głupota :-p
 
Dla mnie prezenty czy pieniądze na takie okazje zawsze były bez znaczenia. Sama lubię robić prezenty, ale nikogo do tego nie zmuszam. Tylko jeden brak prezentu mam do tej pory w pamięci i chyba długo nie zapomnę mojemu tatusiowi brak prezentu dla Filipa na roczek, ale to inna sprawa.
Moja cioteczna siostra na przykład Fifulowi na chrzciny dała misia i też było fajnie, że mogła w ogóle być z nami. To samo znajomi. Mówią, że oni nie przyjdą, bo z kasą ciężko, a bez prezentu to nie wypada. To przekonaliśmy ich, żeby się nie wygłupiali, przynajmniej będą mieli super wyżerkę, a dla nas liczy się obecność;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry