reklama

Styczeń 2015

reklama
Dziewczyny, jak dobrze, że Teściu nie miał żadnego pogrzebu (jest organistą) i mógł się urwać z pracy by do mnie przyjechać. :)


Co do biedoty - niech sobie ta samotna matka (ale samotna a nie żyjąca z facetem a udająca samotną) dostaje pomoc. Bo czasem jest tak jak ma znajoma - pracuje za minimalną a alimentów dostaje 200 zł.
Ale wkurzają mnie zwłaszcza osoby, które pracują na śmieciówkach na których mają wpisane 500 zł, czy nawet na czarno, a 5000 dostają pod stołem. I właśnie takie osoby najczęściej idą po zasiłki "bo im się należy". Jak dla mnie sytuacja powinna być dokładniej badana. A niektórym nie opłaca się iść do pracy, bo więcej wyciągają z zasiłków.


Ja na kasę (do niedawna) nie narzekałam. Zarabiałam całkiem fajnie - mimo śmieciówki miałam 4500 brutto (teraz mogę to powiedzieć, bo tej kasy od 1,5 roku nie ma), teraz mam 0 zł i żyjemy z pensji mojego Męża.
Moja siostra miała sytuację taką, że przekroczyła dochody o 2 zł - nie dostała więc ani grosza pomocy. I to nic, że badali 2 lata wstecz, mając w dupie to, że kiedyś człowiek miał jakąś kasę a teraz nie ma ani grosza.


Żelka - miło było Cię poznać, powodzenia w życiu, pociechy z dzieciaków! Niech rosną zdrowo! :)


Po moim pierwszym porodzie wyremontowali porodówkę i teraz jest super wanna, dostępna dla każdego (i darmowa!) ale chyba cc mi w niej nie zrobią. ;) A dziś drugi lekarz potwierdził, że nie ma szans bym urodziła naturalnie. Pierwszy poród był tak szybki, że raz tylko poszłam sikać, z drabinek, piłek itp. nie zdążyłam skorzystać. Nawet lekarka na dzisiejszej wizycie była w szoku, że u pierworódki w takim tempie może postępować poród. :)


3500 za poród w wodzie? To takie mega drogie spa! :) To już chyba lepiej wziąć sobie kilka razy prysznic zanim się pojedzie do szpitala... Bo jednak ciepła woda bardzo przyspiesza skórcze i poród.


Bada, kasiekz - super wiadomości! :)


Nulini - paella z kurczakiem? Mmmm :) Kocham wszystko co hiszpańskie (a zwłaszcza język!) Ale paelle zawsze jadłam z owocami morza, to widzę taka spolszczona wersja - kiedyś spróbuję. :)


My też dokupić szafę będziemy musieli - Młody ma u siebie w pokoju meble z Ikea, system stuva, więc będzie prosto coś dołożyć. :)


Ja dziennie chodzę z Młodym co najmniej na 3 godzinne spacery, nie wiem ile to kilometrów. ;) W ramach tych "spacerów" mam zagwarantowane krótkie podbiegi (Antoś nie biegnij na ulicę!), skłony (Antoś, co tam znowu znalazłeś?), podnoszenie ciężarów (Antoś, wychodzimy ze sklepu!). ;) Tyle sportu mi chyba wystarczy. ;)
 
Nieobecna to zarobki serio calkiem sympatyczne mialas ;-) a sportu faktycznie chyba masz wystarczajaco. Ja sklony tylko do zalozenia butow i brzuszki przy wstawaniu z lozka ;-)
 
nieobecna, my z Tosią żyliśmy z jednej pensyjki męża... Ciężko było, ale jakoś daliśmy radę, chociaż gdyby nie moi rodzice, to by nas nie było... Te 3500zł to nie za sam poród, tylko opieka od 35 tc, poród, później połóg, opieka lekarska, wizyty położnej, nawet USG bioderek było w tej cenie :-D Tą paelle polecam, strasznie mi smakuje, nawet nie wiedziałam, ze to spolszczona wersja, po prostu kiedyś szukałam inspiracji na danie z kurczaka :-D
 
Tez nie lubie kombinatorstwa, ale jest tez druga strona medalu. Sporo mlodych ludzi pracuje za minalne na paperzr,a reszte pod stolem. To jest kombinowanie pracodawcy. Ten co ma na papierze minimalna Nie ma szans zeby dostac kredyt na wlasnie mieszkanie, a wynajem zwlaszcza w wiekszych miastach to ceny z kosmosu, wiec sila rzeczy taki pracownik tez musi jakos kombinowac.
 
Nulini - my też damy radę z jednej pensji, tym bardziej, że Mąż ma obiecaną w grudniu podwyżkę. :) Najgorszy wydatek to pampersy i mleko, reszta jakoś ujdzie. :)


agulqa - no jak na kobietę to całkiem całkiem zarabiałam. Ale co z tego, skoro Mąż zarabiał mniej ode mnie, a ja jako, że miałam umowę zlecenie to nie mogliśmy wziąć kredytu na mieszkanie bo pod uwagę brali tylko Jego zarobki.


Wiadomo - w miarę jedzenia apetyt rośnie, więc jak teraz tej kasy nie ma... a trzeba spłacać kredyt to czasem człowiek się chce pochlastać i dziekuje Bogu, że ktoś wymyślił coś takiego jak karty kredytowe ;)


Jak chcesz to mogę pożyczyć Ci mojego Antka na tydzień :D


Indi - ja nie mówię, że to jest wina pracownika, że szef mu płaci pod stołem. Bo tak nie jest. Wiadomo, że ten co myśli przyszłościowo wolałby mieć normalną kasę na umowie (normalnie płatne L4, odkładanie na emeryturę). Ale jak człowiek, który dostaje kupę kasy do ręki a idzie po zasiłki... to bym biła takiego.


Nas wynajem mieszkania kosztował 1500 zł + media. Jako, że nie mieliśmy zdolności kredytowej musieliśmy płacić taką kasę obcym ludziom. A dokładnie taką samą kasę płacimy teraz spłacając kredyt za nasze mieszkanie. I to jest do dupy - jesteś za biedny żeby dostać kredyt, a za bogaty żeby dostać mieszkanie z miasta. I mimo tego, że stać Cię na spłacanie kredytu nie dostaniesz go, bo masz umowę na czas określony, krótko kontakt menedżerski, własną działalność czy umowę zlecenie.


Oto Polska właśnie ;)
 
Oj tak, teraz najgorsza zmorą są umowy śmieciowe. Państwo już dawno powinno coś z tym zrobić ale oczywiście gdy trzeba to rząd nie reaguje...

Dziewczyny mam pytanie, czy Wy jeździcie autem z pasami czy bez?
 
nieobecna, do dziś mnie śmiech ogarnia, jak sobie przypomnę moją akcję. Dostałam umowę na czas nieokreślony, zarobki wyższe, niż najniższa krajowa, no ale umowa na pół etatu. Po jakimś czasie w Tesco były biegówki za 150zł z możliwością rozłożenia na 3 raty 0% (bardzo rozreklamowana akcja). 150zł wyłożyć mi było szkoda, więc lecę po te 3 raty. Po GODZINIE zwodzenia decyzja odmowna :-D:-D:-D Za 150zł!!! :-D:-D:-D

AZA, nigdy pasów nie zapinam, a w ciąży zaczęłam ;-)
 
reklama
AZA - tylko wiesz, z umowami śmieciowymi jest tak jak z pensją minimalną. Rząd podnosi pensję - pracodawca zwalnia i zatrudnia na czarno, człowiek idzie po zasiłki, rośnie "bezrobocie". Jakby wycofali umowy zlecenia, to ludzie mieliby jeszcze gorzej, bo dostawaliby kasę na lewo, nie mieli ubezpieczenia, czy nie mogli dobrowolnie opłacać sobie składek. Tu bardziej trzeba zmienić mentalność pracodawców.


I ja zawsze zapinam pasy, także w ciąży. :) Jeśli się boisz - są takie specjalne adaptery do pasów dla ciężarówek. :)


Nulini - niezła historia :D To my znowu z Mężem mieliśmy tak, że w pierwszej ciąży non stop chciało mi się kawy - koniecznie z ekspresu. No ale ileż można jeździć do rodziców na kawę :D Szybka decyzja - jedziemy do Saturna kupić sprzęt. Ekspres za 2600 zł chcieliśmy na raty - oczywiście odmowa, bez podania przyczyny. Więc kupiliśmy na kartę kredytową. Jakież było nasze zdziwienie, gdy 2 dni później zadzwonił pracownik banku z pytaniem, czy w ciągu nocy probowaliśmy zrobić onad 30 transakcji tą kartą w Holandii i UK :) W ten sposób wyczyścili nam kartę na 8 tys zł. :)
Żeby nie było - załatwianie reklamacji trwało ponad 4 miesiące, w końcu nie wytrzymałam i wykorzystałam znajomości (byłam pracownikiem banku w którym mieliśmy kartę), gdybym była "zwykłym" klientem, pewnie do teraz walczyłabym o te pieniądze.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry