• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Styczeń 2015

Nulini no z tym kredytem to rzeczywiście brak słów. My pewnie tez teraz wymogów kredytu na mieszkanie byśmy nie spełnili. Na szczęście brałam kredyt jeszcze na starych zasadach we Frankach i udało się. Oj cięzko młodym ludziom żyć a Państwo ma to gdzieś... Co do pasów to mnie rozbroiłaś :))))
 
reklama
nieobecna doskonale wiem o czy mowisz. niestety ciezko wynajmowac cale zycie, lepiej miec swoje. ale wlasnie banki tez nie chca jakos super udzielac kredytow mieszkaniowych a te cale programy mdm to dla mnie zadna pomoc takie wymogi ;)

aza ja zapinam. w szkole na ratownictwie medycznym gosciu pokazywal nam filmik odnosnie bezpieczenstwa kobiety w ciazy w pasach i bez. zawsze zapinalam, teraz czasem luzuje troche pasek na dole jak cisnie, ale zapiete sa zawsze
 
Nieobecna to jakaś masakra z tą kartą. My cały czas na karcie kredytowej lecimy ale mamy limit 2000 zł. Powiedz, kto wykorzystał Wasze dane? Ktoś ze sklepu?

Agulqa ja tez zawsze zapinam i na moją teściową krzyczę jak nie zapina z tyłu. Zawsze jej mówię, że nie interesuje mnie jej życie ale nie chcę aby moje dziecko podczas wypadku oberwało jej głową :)))) Oczywiście wszystko z żartem ale słucha i zapina :)

Tak pytam o te pasy bo niby nie można bo przy hamowaniu można stracić dziecko. Jednak niebezpieczne przecież tez jest wylecenie przez szybę. Adaptery wiem, że są chyba za ponad 100 zł. Powiem Wam, że ja już przy pierwszej ciąży poszłam na kompromis i teraz mam pas cały czas zapięty i jak siadam głowę przekładam przez tą górną część a na dolnej siedzę. Przynajmniej dziecko nie zostanie zmiażdżone (chyba, że przez kierownicę) a ja też nie wylecę bo góra trzyma (oczywiście nie sprawdzałam na sobie ). Ja to może mam schizy bo nasza znajoma zginęła bo nie zapięła pasów. Żaden wielki wypadek ale samochód przekoziołkował i głowa jej wyleciała przez boczną szybę a dach zmiażdżył kark. Reszcie nic się nie stało bo to tylko poślizg był i wpadnięcie do rowu.
 
AZA - nie wiadomo kto wyczyścił kartę, bo oczywiście śledztwo umożono. Najlepsze było to, że z policji przyszły 2 pisma w jednej kopercie: o wszczęciu dochodzenia i niewykryciu sprawcy. :D


Straszna ta Twoja historia! Ale ja też uważam, że mniejsze prawdopodobieństwo jest, że dziecku stanie się krzywda gdy pas w trakcie wypadku się naciągnie, niż gdy wylecimy przez szybę. Ale tu znowu.. kto co lubi ;) Policja chyba nie ma prawa się doczepić jeśli kobieta w ciąży nie ma zapiętych pasów?

A tak jak już mowa o policji.. dziś poszłam z Młodym do warzywniaka na osiedlu rodziców. Akurat zakupy robiło dwóch policjantów na rowerach (nawiasem mówiąc niezłe ciacha). I co zrobiło moje dziecko? Wyjęło sobie z kosza stojącego na ziemi dwie śliwki i zaczęło uciekać! :) Sprzedawczyni ruszyła za nim w pogoń a policjanci się tylko śmiali. Zapytałam czy nie chcą go czasem za kradzież zatrzymać na 24h ale powiedzieli, że się go boją. ;)
 
Nieobecna moja kuzynka miala podobnie, ale miala za kilka zl ubezpieczenie karty i dzieki temu oddali jej kase.
Aza z ta glowa tesciowej masz racje. Sila jest tak wielka ze cialo czlowieka bezwladnwgo moze drugiego po prostu zabic. Co do pasow, owszem przy mega hamowanij pewnie i mozna, ale duzo mniej jwst takich przypadkow niz takich gdzie przez niezapiete pasy dziecko w brzuchu roztrzaskuje sie o kierownice. No i tak chociaz matka do uratowania a bez pasow ciezko o czyjekolwiek zycie w razie czwgos mocnego.

Nieobecna z tego co wiem musisz miec zaswiadczenie od lekarza aby jezdzic bez pasow ale pewna nie jestem. A co so mlodego to pewnie nie chcieli by im komisariat okradl ;-)
 
Ja tak właśnie z tymi pasami tak kombinuję. Łudzę się, że mój sposób zarówno uratuje mnie jak i dziecko. No ale co tam... co ma być to będzie. Wiem tylko, że trzeba mieć przy sobie kartę ciąży aby bez pasów jeździć.

Nieobecna ale się uśmiałam... Fajny ten Twój łobuziak :))))
 
Aza moze faktycznie tak jest, nie jestem pewna. A co do pasow, mozesz tez najpierw zapiac, usiasc i ten dluzszy pasek sobie tylko przelozyc, wtedy nie musiaz co chwilw zapinac i odpinac.
 
Tez nie lubie kombinatorstwa, ale jest tez druga strona medalu. Sporo mlodych ludzi pracuje za minalne na paperzr,a reszte pod stolem. To jest kombinowanie pracodawcy. Ten co ma na papierze minimalna Nie ma szans zeby dostac kredyt na wlasnie mieszkanie, a wynajem zwlaszcza w wiekszych miastach to ceny z kosmosu, wiec sila rzeczy taki pracownik tez musi jakos kombinowac.

Dokładnie.
Ja bym wolała 100 razy bardziej mieć wszystko na papierze.
Później co ja za emeryturę będę miała z tej najniższej krajowej :/
Teraz idąc na L4 i macierzyński tez jestem sporo w plecy :/

Pociesza mnie fakt, ze do końca miesiaca coraz bliżej i ide na wolne, bo mam już serdecznie dość tego całego Pleja :/


Ja pasy zapinam.
Ostatnio mam jakąś manie na temat bezpieczeństwa w samochodzie, a kiedyś nikt by mnie żadną siłą nie zmusił.
 
Dlatego ja znam sporo osob co jak maja dochody lewe to na wlasna reke odkladaja na eme w roznych firmach finansowych. My z Ł tez zalozylismy sobie taki program emerytalny, niski, ale podniesc zawsze mozemy ;-)
 
reklama
Udanego weekendu laski :-) my dziś pełną parą zaczynamy remont, pogoda do d.....
Ja pasy zapinam,ale kiedy zdarza mi się (sporadycznie) jechać z tyłu to w tedy nigdy ich nie zapinam :-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry