reklama

Styczeń 2015

reklama
To moja b.bliska koleżanka miała wzorową ciążę. W 7 miesiącu gin stwierdził za mało wód płodowych, ale nie miał odpowiedniego sprzętu i odesłał ją za tydzień do swojego prywatnego gabinetu żeby dokładnie sprawdzić (zamiast od razu do szpitala!). Ufała mu, bo taki wielce dyplomowany. Oczywiście było za późno. Po 3 dniach przestała czuć ruchy, szybko do gina a on stwierdził że dzidzia martwa, bo za mało wód! I to jeszcze nie oskarżyli go, bo z góry uznali, że z lekarzem nie wygrają. Badania wykazały że dzidzia była zdrowa i w pełni odpowiednio rozwinięta...:angry::angry: Na szczęście teraz ma zdrowego 2-letniego synka. Indi dokładnie, ja też stresuje się każdą wizytą i potem jeszcze porodem...ach! Ale u nas styczniówek wszystko będzie dobrze! Dzieci zimowe są tez ponoć bardziej odporne:)
 
Straszne to co piszecie...nie wyobrażam sobie czegoś takiego. Pamiętam jak dziś, że już będąc w ciąży z Mikołajem jedna babka prawie umarła, a jej dziecko tydzień przed porodem. Myślę, że tu bardzo ważne jest pozytywne myślenie. Musimy wierzyć, że nasze dzieciątka są zdrowe i urodzą się za pół roku pulchniutkie i różowiutkie. Pozdrawiam
 
nieobecna, dopiero doczytałam... Masakra... Ale nic się nie da zrobić? Żadnej operacji, zabiegu? Może niech jeszcze walczą o inne konsultacje...

kasiekz, a ja na przykład nie rozumiem takiego zaufania do lekarza... Gdyby mnie ginekolog powiedział, że coś jest nie tak, to choćby nie wiem ile miał tytułów, i tak szukałabym konsultacji z innym lekarzem albo na własną rękę poszła do szpitala. Zwłaszcza, że teraz co i rusz się słyszy o zaniedbaniach konowałów... Na pewno nie czekałabym tydzień, zwłaszcza, że mała ilość wód to nie byle co...
Jak pierwsza ginka w 5 tygodniu powiedziała mi, że nie ma ciąży, to od razu zapisałam się do innego gina i na betę, a nie czekałam na cud...


Nie da się dziś opalać, zero wiatru i nie ma czym oddychać, a teraz znów chmur naszło...
 
nieobecna współczuję koleżance...straszna wiadomość:( ja chyba bym na jej miejscu poszła do innego gina, albo nawet kilku...nie wyobrażam sobie tego...pamiętam jak byłam już na końcu ciąży w szpitalu na ktg i przywieźli dziewczynę w 23tc, która poroniła..czemu tak się dzieje???

co do becikowego to tak jak piszecie wystarczą 3 wizyty potwierdzone (wbite w kartę ciąży) z czego pierwsza właśnie przed 10tc i ponoć takie zaświadczenie może wystawić lekarz i położna:)

Nulini u mnie też powietrze stoi i w miejscu i na balkonie mam smażalnię...czekam aż moje małe zaśnie i coś porobię w domu...

McPearl masz rację! Trzeba wierzyć:)

My za miesiąc jedziemy nad morze jednak nie w Bieszczady jak było w planach...trafiła się fajna oferta na gruperze :D

Dziewczyny czy któraś z Was miała/ma wysypkę na brzuchu? Mi wczoraj wysypało trochę brzuch...próbowałam coś znaleźć w sieci, ale mało piszą...
 
Ostatnia edycja:
Elutka ja tak miałam w pierwszej ciąży. Byłam u dermatolog i to jest pokrzywka ciężarnych. Robi się to gdy skóra się rozciąga. Nie pamiętam jednak czy dostałam coś na to czy nie...
 
reklama
Nulini ze Ciebie to sie domyslilam ;-)

Nieobecna mojej kolezance na polowkowym lekzrz powiedzial ze dziecko ma jedna czesc mozgu duzo bardzidj rozwinieta niz druga i to niby bardzo powazne jest. Z konina pojechala do łodzi, tam ponoc jakas klinika z wielkimi specjalistami itp jest. Okazalo sie ze wszystko jest ok. Moze wzrto isc do innego lekarza i probowac?

Mi w koncu wlaczyli prad i wode. Na szczescie ich brak raczej przespalam. Teraz koncze jesc litrowe pudelko lodow algida smietankowe trio biscotta ciasteczkowo smietankowo karmelowa ;-) mniammm....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry