reklama

Styczeń 2015

Agulqa_b nie wiem czy to prawda bo do mnie zawsze lina bardziej niż do innych nawet bez ciąży jak siedzimy ba dworze to nade mną normalnie taka mgiełka komarowa i żadne psikotka nie działają tylko jest taka jakby różdżka długa która die podpala i to działa i nawet do mnie nic nie leci a tak to dramat
 
reklama
Aza u mnie mąż wszystko niesie hehe;) my lubimy spacerować. Rano idziemy na plaże poleżeć, popływać a wieczorem łazimy kilka godzin;)

Komary to na mazurach plaga niestety:( ostatnio mi znajoma powiedziała żeby się olejkiem waniliowym smarować i spróbowałam, nic nie gryzie tylko pachnie się wanilią;)
 
Witajcie wtorkowym popołudniem :-)
Ja za to uwielbiam Mazury, może z racji tego, że mam je na wyciągnięcie ręki i kocham je od zawsze... jeziora, żagle, szanty, ognisko i gitara, mój żywioł :tak: W tym roku przyszło odpuścić sobie wakacje, a też chciałam nad morze. Za rok sobie odbijemy... może ;-)
 
perełka ale i tak brzmi bardzo kusząco :) na szczęście, też mogę podziałkować u teściów , chociaż jak są teraz upały to najchętniej zamknęłabym się w piwnicy chłodnej, ciemnej i spała :P
 
Basen i leżak jakbym miała to bym była zadowolona. :-) My w tym roku nie jedziemy bo po 1 ciąża i kłopoty z nią. mam trzymać się domu. a po 2 w grudniu mieliśmy wypadek samochodowy i dzieci mają uraz. Nie wyobrażam sobie kilku godzin jazdy kiedy dzieci się boją i płaczą.Mąż jeździ tylko z dziewczynkami nad jeziorko bo mamy 15 minut jazdy. a ja w domu.
 
Ostatnia edycja:
Aza- to tak jak i ja, też zawsze max. 200 m od morza, a z trójką dzieci to będziemy chyba szukać już 100 m :D

Ewi- my też lubimy pospacerować ale już bez gratów np.po promenadzie.

Nieobecna- ja chętnie zobaczę zdjęcia domku.

Ale u nas gorąco, niech już trochę popada. Dzisiaj na obiad szybka zupka pieczarkowa, no nie chce mi się stać przy garach.

Po niedzieli jadę na tydzień do mamy to odpocznę od gotowania. No chyba, że plany mi się zmienią, ale mam nadzieję, że nie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry