jezyk
Fan(ka)
Mamy, ale tutaj jest blisko jezioro i pomyslalam że dzeciaki się uciesza jak będą mogły chodzić częściej i tak jakoś nie do końca chyba to przemyslalam. Tzn. myslalam głownie o mamie. Ja miałam z nimi też chodzić nad jezioro, na spacery ale nie czuję się dobrze od kilku dni boli mnie brzuch. Nie wiem czy to nerwy czy co, fakt że prawie cały czas leżę i to mama głównie zajmuje się chłopakami, myslalam ze on chociaż trochę jej pomoże. No ale tylko pierwszego dnia stwarzał jeszcze pozory. Mama nie narzeka, wręcz przeciwnie, nawet chciałaby żebyśmy dłużej zostali, ale ja nie wytrzymam a Kacper nie chce zostać sam. Jeszcze rok temu byli sami a w tym roku Kapi nawet nie chciał o tym słyszeć. No chyba że dziadka nie będzie i tylko do babci 
Co za podłość!!! Ty weź na przyszły raz po prostu mamę zabierz na jakiś wypad weekendowy, spędzicie sobie razem czas, bez ojca i bez nerwów! Szkoda Kacpra, bo przecież on to widzi i czuje, jak go dziadek traktuje, normalnie bym potrząsnęła, niech by mnie ktoś próbował dzieci różnicować! 
teraz są nieuchwytni, ale już prawnik wysłał do nich pismo. Najpierw prosiła, żeby płacili chociaż ratami (bo sama bogata nie jest, jakby mogła to by sama tam poszła mieszkać ale jej nie stać na utrzymanie tego mieszkania i zamieszkała u swojej matki przez to) a jak postraszyła sądem przez telefon to ten facet na nią krzyczeć zaczął!!! ludzie są śmieszni