Eh jakiś mnie nostalgiczny nastrój dopadł.
Posiedziałam przed lapkiem i przeglądałam allegro.
Znalazłam łóżeczko i pościel dla malucha i zamiast się cieszyć to mi w drugą stronę poszło :-/
Za to jak leżałam sobie w wannie to poczułam kilka razy delikatne pukanie od środka.
Na pewno była to dzidzia, bo czułam to nisko w podbrzuszu i to takie specyficzne uczucie było :-)
Teraz czekam aż Maria się rozpędzi na całego :-)
A co do gina to mój przy usg ma jeden monitor, ale zawsze ustawia go tak, że wszystko widzę i dokładnie mi wszystko tłumaczy.
Pokazuje mi pepowine, serduszko, żołądek no wszystko po prostu.
I ma jeszcze monitor dodatkowy, ale w pierwszej części gabinetu, że jak idzie się z mężem to on tam wszystko widzi.
Mój gin usg robi zaraz po badaniu jak się siedzi jeszcze na fotelu dlatego ma gabinet podzielony, bo ja w sumie nie chciałabym żeby mąż mnie w takiej rozkraczonej pozycji widział, a zwłaszcza jak gin mi tam grzebie podczas usg dowcipnego heh