Dziewczyny, ale żeście natłukły stron przez weekend, ponad 20
nie dam rady nadrobić.
U nas weekend dosyć intensywny, wczoraj 4 godziny łaziliśmy po zoo, moja siostra przyjechała do nas i bardzo chciała iść. Było bardzo fajnie, nie za ciepło, ale nogi to mnie potem strasznie bolały. Dzisiaj tradycyjnie w pracy, po weekendzie strasznie mi się w biurze wychłodziło że aż musiałam odkręcić ogrzewanie. Mam nadzieję, że lato jeszcze wróci:-)
A, widzę że jest temat naszych cudownych facetów, którym zdarza się czasami za dużo wypić:-)Ja mojego to też trzymam krótko, generalnie raczej samemu mu nie pozwalam wychodzić bo wtedy nie zna umiaru. Mówi, ze idzie na 2 piwka i wróci za godzinę a wraca po 4 godzinach i po 8 piwkach. Kładzie się spać, po 2 godzinach się budzi i rzyga do rana, a potem odsypia do 14. Jak z zegarkiem w ręce, o 14 jest już zdolny do użycia. Dlatego odkąd jest Nina to raczej mu nie pozwalam, jakim prawem ja mam mieć potem cały dom na głowie, niewyspana- bo mnie obudził rzyganiem- i wkurzona? Dlatego jak gdzieś idziemy to raczej razem- wtedy mogę go mieć na oku
nie dam rady nadrobić.U nas weekend dosyć intensywny, wczoraj 4 godziny łaziliśmy po zoo, moja siostra przyjechała do nas i bardzo chciała iść. Było bardzo fajnie, nie za ciepło, ale nogi to mnie potem strasznie bolały. Dzisiaj tradycyjnie w pracy, po weekendzie strasznie mi się w biurze wychłodziło że aż musiałam odkręcić ogrzewanie. Mam nadzieję, że lato jeszcze wróci:-)
A, widzę że jest temat naszych cudownych facetów, którym zdarza się czasami za dużo wypić:-)Ja mojego to też trzymam krótko, generalnie raczej samemu mu nie pozwalam wychodzić bo wtedy nie zna umiaru. Mówi, ze idzie na 2 piwka i wróci za godzinę a wraca po 4 godzinach i po 8 piwkach. Kładzie się spać, po 2 godzinach się budzi i rzyga do rana, a potem odsypia do 14. Jak z zegarkiem w ręce, o 14 jest już zdolny do użycia. Dlatego odkąd jest Nina to raczej mu nie pozwalam, jakim prawem ja mam mieć potem cały dom na głowie, niewyspana- bo mnie obudził rzyganiem- i wkurzona? Dlatego jak gdzieś idziemy to raczej razem- wtedy mogę go mieć na oku

Ostatnio edytowane przez moderatora:
Porządki w domu nie działają, bo odkłada na później (czyli jak się będzie lepiej czuł), a na zakupy to wie, że wychodzimy o 10
Wolę, jak pije z kumplami albo z moją rodziną...
jak ktos nie chce to nie i tyle nic na sile