reklama

Styczeń 2015

Dziewczyny, ale żeście natłukły stron przez weekend, ponad 20:szok:nie dam rady nadrobić.
U nas weekend dosyć intensywny, wczoraj 4 godziny łaziliśmy po zoo, moja siostra przyjechała do nas i bardzo chciała iść. Było bardzo fajnie, nie za ciepło, ale nogi to mnie potem strasznie bolały. Dzisiaj tradycyjnie w pracy, po weekendzie strasznie mi się w biurze wychłodziło że aż musiałam odkręcić ogrzewanie. Mam nadzieję, że lato jeszcze wróci:-)

A, widzę że jest temat naszych cudownych facetów, którym zdarza się czasami za dużo wypić:-)Ja mojego to też trzymam krótko, generalnie raczej samemu mu nie pozwalam wychodzić bo wtedy nie zna umiaru. Mówi, ze idzie na 2 piwka i wróci za godzinę a wraca po 4 godzinach i po 8 piwkach. Kładzie się spać, po 2 godzinach się budzi i rzyga do rana, a potem odsypia do 14. Jak z zegarkiem w ręce, o 14 jest już zdolny do użycia. Dlatego odkąd jest Nina to raczej mu nie pozwalam, jakim prawem ja mam mieć potem cały dom na głowie, niewyspana- bo mnie obudził rzyganiem- i wkurzona? Dlatego jak gdzieś idziemy to raczej razem- wtedy mogę go mieć na oku:-D
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Aob no udało mi się póki co bo moje dziecię tylko samo się bawi i to potrafi właściwie cały dzień. Zobaczymy jak będzie z drugim...

Co do picia to mój nigdy nie był pijany bo ma za mocną głowę. Jedynym symptomem, że już sporo wypił jest puszczanie przez niego piosenek patriotycznych typu Legiony, Czerwone maki itp... Każdy kto Go zna wie, że już jest w głębszej fazie ale tak to po zachowaniu to nikt nie powie, że wypity.
 
No właśnie u mnie wesele czy jakaś inna impreza Nie Musi być zakrapiana i nasze nie są, dlatego mam inne zdanie niż większość. A poza tym pijany działa na mnie jak płachta ba byka i obojętne czy z wesela, urodzin czy rodzina czy nie. Brzydze się nimi i nic tego nie zmieni, nawet najlepsza na świecie terapia.

No i wyszło słoneczko, mam nadzieje, że to moje pranie wyschnie dzisiaj :)
 
Dać babie iść na zakupy...ja zbankrutuję jak tak dalej pójdzie. Byłam w Lidlu. Nie mogłam sobie odmówić kupienia dresiku, bodów i spodenek dla dzidzi. Do tego komplet do prania Lovela, mydło gallasowe i nawet dostałam płyn do dezynfekcji ubrań w sklepie niemieckim.
 
Agulqa do białego używam Białego Jelenia :-)
Teraz dla dziecia nie będę w żadne lovelle czy jelpy inwestować, bo zarówno orzechy jak i biały jeleń są hipoalergiczne i tańsze.

U nas imprezy wszystkie są zakrapiane.
Nie widzę w tym nic złego o ile nikt nie przegina.
Nie popieram chlania aż łeb do kolan zwisa, ale delikatna faza ba rozluźnienie jest dla mnie ok.
Oczywiście przy dzieciach zawsze jedna osoba musi być ogarnięta.
 
Doggi, u nas najgorsza kara to zakupy na kacu, specjalnie cioram wtedy męża do galerii na MINIMUM 3 godziny i wszędzie musi iść ze mną :tak: Porządki w domu nie działają, bo odkłada na później (czyli jak się będzie lepiej czuł), a na zakupy to wie, że wychodzimy o 10 :-D

alecta, ależ skąd! Nie jesteś sama :-D A najlepsze, że jak ja czasem zabaluję i zdycham następnego dnia, to mąż jest dla mnie łaskawy, ze mnie taka jędza :-D

agulqa, ale Esotiq z tego, co wiem, to te promocje ma tylko w sklepach stacjonarnych, online nie ;-)

Tasia, no wiadomo, że ktoś zarabiać musi, ale to takie przykre, że w dzisiejszych czasach albo kasa albo rodzina przeważnie :-( Żeby godnie zarobić to trzeba zasuwać cały dzień i z rodziną się nie widywać prawie wcale :-(

aob, ja też nie cierpię, jak mąż z ojcem pije :wściekła/y: Wolę, jak pije z kumplami albo z moją rodziną...

McPearl,
spoko, gdybym miała kasę to też bym szalała, więc nie jesteś wyjątkiem :-D Co do zakrapianych imprez mam identyczne zdanie, co Ty, chociaż uroczystości Tosi zawsze są bezalkoholowe :tak:


I znowu się obżarłam krokietami i barszczem jak głupia :-D
Chyba mi się nie znudzi to danie :-D
 
aza moze pozniej beda sie bawic po prostu razem i bedzie ok:tak:

mcpearl to zaszalalas:-) ja nawet jak nie myslalam jeszcze o dzieciach to zawsze malutkie ubranka tak mi sie podobaly, ze obdarowywalam kogo popadlo;-) tylko teraz mniej kasy i wiecej rachunkow to i trzeba czasem przystopowac:tak:

nulini z moim ojcem tez moze cos sobie chlapnac, bo tam jest umiar.. inaczej nie da rady
 
Ostatnia edycja:
Ja tez wole wychodzi razem ake mysle ze raz na jakis czas mozna na weekend wyjechac osobno, kobiety z kobietami mezczyzni z mezczyznami. Wroc odchamiony, juz trzezwy a i mi sie odpocznie przy okazji ;-) nie stosowalabym jedmak ego zbyt czesto ;-)

A mnie te lidlowe ciuszki jakos nie powalily na zdjeciqch wiec nie jade :-P zaczne kupowac jak dokladnie przejrze co mam i cxego mi brakuje

Alecta dzieki za rady :-)

Nulini na stronce byla info ale komp odmowil posluszenstwa i nic nie wiem :-P
 
aob, u mnie właśnie tak jest, jak mąż pije z moją rodziną, to w każdej chwili może powiedzieć stop i jest OK, a jak chleje z teściem, to do oporu, jak odmówi, to teść awanturę robi, że ma pić dalej :wściekła/y:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry