reklama

Styczeń 2015

Agulqa_b bo to Stachu! Ja zawsze nosiłam 38 czaaaasem udało się 36 a teraz nie kumam, mąż przeżywa czy wszystko ok a młody w świetnej formie tylko z matki życie wysysa :/


Tasia woooow to ty zaraz rodzisz 20tyg jeszcze niedawno to była taka bardzo odległa przyszłość a teraz pokolei pyka 20tc szaleństwo


Nulini ja też nie czuje parcia na zakupy ciuchowe, ale wózek, pokój itp matko jak mnie rączki swędzą żeby już to ogarniać ;)


Bada łóżko się wyrobi ;) ja mam zgage po wszystkich zupach a tak to od tyg jak pisałam 3h zanim zasne męczę się i potem nagle ni ma i spać ;)

Mój mąż wpada do domu i wręcza mi bukiet kwiatów a ja mówię "a czemu z kwiatami" a T na to "bo tak bardzo Cię kocham i chciałem ci dać kwiaty" na co ja "coca cola wystarczy ;)"
 

Załączniki

  • 1408437697528.jpg
    1408437697528.jpg
    27,5 KB · Wyświetleń: 41
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Doggi, ej, ja też przed ciążą nosiłam 38 (jedne spodnie mam 36, jakimś cudem), teraz też mam mężczyznę w sobie, a wcale mnie nie wysysa, to niesprawiedliwe :confused2: Wózek też bym już chciała strasznie, ale to dopiero na jesień, teraz nie ma gdzie go trzymać :baffled:
No i Ty jeszcze na męża narzekasz, jak możesz!!!

bada, to nowe wyrko z Ikei? Ja bardzo lubię twarde :-D
 
Eh uszykowałam się do wyjścia, mąż z dzieciakami też, bo mieliśmy zawieźć zwolnienie i iść na plac zabaw, a mi się przypomniało, że kurier ma z przesyłką przyjechać.
Zamówiłam dla męża prezent urodzinowy na allegro i musiałam coś wymyślić czemu nie mogę teraz z nimi jechać :P
Oczywiście Ł od razu zapytał czy przesyłka jakaś przychodzi, ale powiedziałam mu, że po prostu mam randkę z kominiarzem hihi.

Też kiedyś nosiłam 36...ale to było dawno, przed ciążą z Tymkiem.
Teraz jak mania się urodzi to będę od razu z dwójki zrzucać ;)
 
No u nas też się chmurzy, już chyba po lecie tzn.jak wyjdzie słonko i nie ma wiatru to w miarę ciepło, a tak to BRT już marzne.
To prawda czas biegnie szybko dopiero zaczynały się wakacje, a już je kończymy.

Mąż odebrał moje wyniki. Na moje oko i normy które tam są to wszystko jest ok. Jedynie hemoglobina mi zaczeła spadać, ale jeszcze mieści się w normie.
 
Uff kurier był, prezent schowany (myślę, że dobrze) mąż może wracać do domu :P

Zgaga mnie ostatnio coraz częściej łapie.
Dziś mąż zrobił mi na śniadanko kanapki z pasztetem i pomidorem i do tej pory lekką zgadziore czuję.
pamiętam, że w poprzednich ciążach najgorszą miałam zawsze po Kubusiach i tego typu sokach.
Umierałam normalnie.

A u nas dziś na obiad smażona Talipia mniam :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry