• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Styczeń 2015

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Co do częstotliwości karmienia to jestem świadoma, że piersią karmi się dużo częściej niż z butelki. Mam nadzieję, że nie będę miała z tym problemów :happy:

Właśnie wróciłam, ze spacerku z naszym psiakiem więc zarówno psiak jak i ja leżymy i odpoczywamy.:laugh2:
Miłego dnia dziewczyny
 
reklama
Hej dziewczyny;)
Z nadrabianiem Was nie będę się wygłupiać, bo z Filipem przy nodze jest to średnio możliwe.

Ja kiepsko znoszę tą pogodę. Senność to jedna z najprzyjemniejszych dolegliwości. W sobotę zasłabłam na zakupach i cały weekend przeleżałam, bo nie mogłam się ruszać, jeść, w zasadzie nic nie mogłam. Ale już troszkę lepiej.
Wczoraj wybrałam się do dentysty i chyba bobasowi się to nie spodobało, bo się akurat wtedy rozbrykał strasznie;)
Wizytę mam dopiero w czwartek, już się doczekać nie mogę, bo może w końcu dowiem się co tam siedzi;)

Piszecie o pokarmie. Ja myślę, że na to nie ma reguły. Ja po cesarce nie miałam problemu, pokarm miałam od razu. Nawet lekarka się dziwiła i mówiła, że wykarmiłabym pułk wojska, a nie tylko jednego małego Filipa. Niestety dwóch miesiącach przypałętało się zapalenie, ropień i jedna pierś wypadła. A ja dałam radę jednym dalej karmić.
No ale tak jak mówię, na to chyba nie ma reguły i z drugim dzieckiem może być różnie. Nastawię się na karmienie, a wyjdzie lipa. Wolę się na nic nie nastawiać;)

Miłego i niezbyt upalnego dnia Wam życzę!!!!
 
marcioszek i na częstotliwość jedzenia nie ma reguły;) Moja będąc tylko na cycu budziła się co 3-4godz. a od 2 miesiąca spała do 5 rano. Zjadła cyca i spała dalej do 8-9.00. W tym czasie sąsiadki córa budziła się do 5mies. co 3-4godz na butelkę. Nie przewidzisz;) Czas pokaże. Też zastanawiam się jakie teraz trafi mi się dziecko skoro pierwsze było aniołem:p Mówią, że będzie odwrotnie:p

agulqua na prawdę nie znam się. Mówili tylko że jeśli dochodzi do plamienia/krwawienia to zawsze podają immunoglobulinę. Co szpital/lekarz to inny zwyczaj. Może na necie poczytaj, albo swojego gina spytaj dokładnie. Tu też był wcześniej krwiak i nikt jej nie zalecał zastrzyku http://forum.gazeta.pl/forum/ Widocznie nie zawsze potrzeba.
 
Ostatnia edycja:
No u nas było odwrotnie. Pierwsze diabeł wcielony już się zastanawialam czy go nie sprzedać, za to drugi anioł. No ale teraz odwróciło się i Kacper jest grzeczny i ułożony, a małego zastanawiamy sie czy nie sprzedać;) ale z tak wygadana jadaczką, to już nikt go nie kupi :P
 
Kasiek ja jak lezalam w szpitalu to bylam swiezo po badaniach i wszystko bylo ok. Raz mi krew pobierali wiec moze tez bylo ok ze nie dostalam zastrzyku. Popytam gina na wizycie jak to jest
 
Agulqa ja tam bawarkę lubię i piłam jak karmiłam Tymka, ale to nie dlatego, że nagle nawał mleka po niej nastąpi.
Jak mieszkałam w Anglii to przyzwyczaiłam się do herbaty z mlekiem i nawet po powrocie do kraju długo tak piłam heh.

Coś mi niedobrze od samego rana, w głowie mi sie kręci...chce już wolne :P

Moje chłopaki idą dziś do lekarza, bo Tymko zaczął bardzo brzydko kaszleć, Ł też ciągle połamany ehhh.
Wczoraj wróciłam do domu i powitał mnie stos garów do mycia i mąż w łóżku.
Zanim wszystko ogarnęłam, zrobiłam obiado-kolacje to już ledwo na oczy patrzyłam.
Młoda w nocy dała popalić i ogólnie czuję się dziś jak ZOMBIE
 
reklama
femme, ooo, to też słyszę, że mnie na forum buntujecie :-D

Doggi, ja tak mam przy haftowaniu - świat przestaje istnieć, ale nigdy nie chce mi się zabrać za samo przygotowanie, rozłożenie nitek, materiałów, etc. :-D Za to jak już zacznę, to mnie ciężko oderwać :-D Piękna spódnica!!!

kasiekz, w kwestii zlotów to i motoryzacyjne forumowe i mamusiowe forumowe :-D Że tak powiem - lata praktyki :-D

agulqa,
ja tak miałam po porodzie, jak Ty teraz - mąż studiował i pracował, a ja sama z dzieckiem w domu, normalnie dzwoniłam do niego i wyłam, albo robiłam karczemną awanturę :-p

bada m.,
ja się proszeniem o L4 denerwowałam za pierwszym razem, a teraz to już walę z mostu, że chcę, chociaż za każdym razem mi głupio, że się tłumaczyć muszę :crazy: SUPER, ŻE SIĘ UDAŁO!!! I kolejny Synio, gratulacje!!! :-D

Megami, w zasadzie w tym artykule to nic nowego :-p Ja to tylko nie mogę pojąć tego, jak to szybko się zmienia, z Tosią wprowadzałam wcześnie żółtko i gluten, a teraz każą dużo później...

alecta, mnie się we łbie kręci bez przerwy...


Odstawiłam Młodą do przedszkola po 8 i od razu wzięłam się za sprzątanie, bo sprzątać NIENAWIDZĘ z całego serca :baffled:
Teraz jeszcze odkurzę i idę spać :-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry