42 mlody facet, pech, ale przynajmniej nie cierpial, ani jego rodzina nie byla swiadkiem BOLU NOWOTWOROWEGO i momentu kiedy najblizsza osoba cie nie poznaje i sama nie wie kim jest.
Wiesz moze On wiedzial,ze jest chory tylko olal leczenie i nikou nic nie powiedzial, zastanawiam sie i cos mi sie to podejrzane wydaje, spedzila na oddialach onkologicznych i hospicjum dllugie 9msc, dzien w dzien.
Byc moze mial rakaale umarl na cos innego, bo na raka nagle i tak lekko sie nie umiera, chyba,ze jakas duuza infekcja. Nowotwor to samodzielnu organizm w organizmie i rakjest pasozytem, wiec ludzie chorzy na raka sa w zasadzie zdrowi bo rakowi zalezy by jak najdluzej sie zywic, trudno to powiedziec w kilku zdaniach(duzo czyalam na ten temat).
sorry albi ale jest to dla mnie malo prawdopodobne,ze to rak go zabil, moze cos wspolmiernie wystapilo(np zawal) a sekcja zwlok wykazala raka

no nic nie bede sie wymadrzac, szkoda faceta 42lata
