sylka_k
mama styczniowa 2008
Dziewczęta przepis na placki po węgiersku::-):-):-):-):-)
potrzebne będą, oczywiście w odpowiedniej ilości: ziemniaki(do placków), 4 cebule, 80dkg łopatki wieprzowej bez kości, 3 marchewki, 4 strąki kolorowej papryki, 40 dkg ziemniaków(do sosu), 2 słoiczki koncentratu pomidorowego, kostka rosołku rozpuszczona w litrze gorącej wody, olej do smażenia, sól, pieprz, mielona papryka ostra i słodka.
Na kluski szklanka maki, 2 jajka, szczypta soli. Ciasto najlepiej wyrabiać najpierw w misce łyżką drewnianą a jak będzie z niego gulka to dopiero przekładamy na blat i go miętosimy.
Wcześniej przygotować ciasto na kluski oraz zetrzeć ziemniaki wraz z 1 cebulą na placki oraz wywar z rosołku
Cebula w kostkę-na patelnię lekko zeszklić. Dodać mięsko już lekko posolone i popieprzone (uwaga pieprzem świeżo zmielonym najlepiej). Troszkę podsmażyć do tego momentu jak będzie woda z mięska wyparowywała. Wtedy dodajemy pokrojoną w pól talarki marchewkę i zalewamy wywarem .
Po 5 minutach dodajemy paski rozwałkowanego ciasta na desce. Teraz mamy trochę czasu żeby umyć co nabrudziłyśmy.

albo jak u mnie robi to mój mężulo, bo jak ja robie to on myje. Musi być równowaga.;-) Po około 20 minutach sprawdzamy czy mięsko jest prawie miękkie jak nie to czekamy do tego momentu. Wtedy do całego gara dodajemy pokrojone w mała kostkę ziemniaczki, mieszamy.
Po 15 minutach dodajemy pokrojoną paprykę w jakie tylko kształty chcemy. Papryka może być świeża, marynowana lub nawet mrożona. Wypróbowałam wszystkie warianty. Nie ma to wielkiego znaczenia. W zimę kiedy jest droga używam mrożonej lub marynowanej a latem kiedy sezon to świeża.;-)
Po tym dodajemy koncentrat pomidorowy. Ja dodaje go bardzo dużo. Następnie odrobinę soli do smaku, ponieważ rosołek był już słony i wszystko się w nim dusiło, pieprz i paprykę ostrą, oczywiście do smaku. Ja uwielbiam wszystko pikantne.:-) Kiedy gulasz dochodzi do siebie, tzn: mięsko miękkie, ziemniaczki nie są surowe i ciasto tez na wpół miękkie, bo reszta na pewno doszła. Zaczynamy smażyć placki. W tym czasie jeszcze sos dochodzi tak z 10 minut ale trzeba uważać , bo po dodaniu koncentratu trzeba go często mieszać bo przywiera do dna.
Ja to robię w ogromnym rondlu, bo zawsze szwagier nas wspomaga konsumpcją.
Podajemy jak kto chce albo na placku na środku dużo sosu, albo na placku mało sosu, składamy go na pół i wtedy polewamy dozą ilością sosu. Mnie on nie wychodzi taki bardzo rzadki.
Smacznego
potrzebne będą, oczywiście w odpowiedniej ilości: ziemniaki(do placków), 4 cebule, 80dkg łopatki wieprzowej bez kości, 3 marchewki, 4 strąki kolorowej papryki, 40 dkg ziemniaków(do sosu), 2 słoiczki koncentratu pomidorowego, kostka rosołku rozpuszczona w litrze gorącej wody, olej do smażenia, sól, pieprz, mielona papryka ostra i słodka.
Na kluski szklanka maki, 2 jajka, szczypta soli. Ciasto najlepiej wyrabiać najpierw w misce łyżką drewnianą a jak będzie z niego gulka to dopiero przekładamy na blat i go miętosimy.
Wcześniej przygotować ciasto na kluski oraz zetrzeć ziemniaki wraz z 1 cebulą na placki oraz wywar z rosołku
Cebula w kostkę-na patelnię lekko zeszklić. Dodać mięsko już lekko posolone i popieprzone (uwaga pieprzem świeżo zmielonym najlepiej). Troszkę podsmażyć do tego momentu jak będzie woda z mięska wyparowywała. Wtedy dodajemy pokrojoną w pól talarki marchewkę i zalewamy wywarem .

Po 5 minutach dodajemy paski rozwałkowanego ciasta na desce. Teraz mamy trochę czasu żeby umyć co nabrudziłyśmy.


albo jak u mnie robi to mój mężulo, bo jak ja robie to on myje. Musi być równowaga.;-) Po około 20 minutach sprawdzamy czy mięsko jest prawie miękkie jak nie to czekamy do tego momentu. Wtedy do całego gara dodajemy pokrojone w mała kostkę ziemniaczki, mieszamy. Po 15 minutach dodajemy pokrojoną paprykę w jakie tylko kształty chcemy. Papryka może być świeża, marynowana lub nawet mrożona. Wypróbowałam wszystkie warianty. Nie ma to wielkiego znaczenia. W zimę kiedy jest droga używam mrożonej lub marynowanej a latem kiedy sezon to świeża.;-)
Po tym dodajemy koncentrat pomidorowy. Ja dodaje go bardzo dużo. Następnie odrobinę soli do smaku, ponieważ rosołek był już słony i wszystko się w nim dusiło, pieprz i paprykę ostrą, oczywiście do smaku. Ja uwielbiam wszystko pikantne.:-) Kiedy gulasz dochodzi do siebie, tzn: mięsko miękkie, ziemniaczki nie są surowe i ciasto tez na wpół miękkie, bo reszta na pewno doszła. Zaczynamy smażyć placki. W tym czasie jeszcze sos dochodzi tak z 10 minut ale trzeba uważać , bo po dodaniu koncentratu trzeba go często mieszać bo przywiera do dna.
Ja to robię w ogromnym rondlu, bo zawsze szwagier nas wspomaga konsumpcją.Podajemy jak kto chce albo na placku na środku dużo sosu, albo na placku mało sosu, składamy go na pół i wtedy polewamy dozą ilością sosu. Mnie on nie wychodzi taki bardzo rzadki.
Smacznego
, tu chyba moje frustracje troszkę wyszły, ale faceci to takie tumany czasami że aż szkoda gadać
a co najśmieszniejsze w tym wszystkim i taki ich kochamy bezwzględu na to ile nam przykrości przyspożą;-)