joooaaa1
Styczniowe mamy'08
My też mieliśmy w planach robić to razem ,ale po doświadczeniach z wesela mojej kuzynki (2 tyg temu miała ślub) wiem ze to nie jest dobry pomysł, na małego przeniosły się nerwy od młodych, no wiadomo za dużo stresu, mały to odczuł, ryczał cała mszę,a raczej zanosił sie i krztusił swoją śliną był przerażony organami, ksedzem itd,niestety musiał byc na tej mszy, chociaz na chwilke bo był chrzest, i zmieniliśmy zdanie, zrobiliśmy teraz, tydz przed weselem, tylko ze nasz proboszcz jest wporządku ,u niego nie było problemu on juz nam chciał ochrzcić małego we wielkanoc, tylko ze my nie moglismy bo julka -adasia siostra nie mogła wtedy przyjechac z francji ze względu na prace, a tak to kacperek ma pol roku i niestety troche chałasu narobił -ale przeżyliśmy.. teraz ślub...
(dokładnie tak). Tylko, ze ma samy Starym Miescie mamy 6-7 kosciołów, wiec poszedł do innego (nawet chyba obok) i juz sie nic nie mowił o cywilnym................parodia
...Ja najczęsciej nie moge wyjśc z pokoju bo mały juz wyje, Pozostaje mi cały czas z nim siedzieć.Jak już łaskawie zdecyduje sie zdrzemnąć to nie wiem w co mam ręce włożyć...
Dziś śliczna pogoda u nas od rana, więc naszykowałam obiadek, czekam aż mały wstanie i lecimy na dworek.
dzi8ekujemy razem z Filipkiem