reklama

Styczniowe Mamusie 2008

  • Starter tematu Starter tematu aOLA
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
U nas choinka zawsze była ubierana w Wigilię. Ale odkąd jest niunia nie ma czasu i ubieramy szybciej. Bym się nie wyrobiła z pierogami, barszczem, kutią, rybką i choinką;-) przy niuni. Przynajmniej w zeszłym roku była marudna może w tym coś pomoże, zajmie się sobą;-)
 
reklama
U nas choinka zawsze była ubierana w Wigilię. Ale odkąd jest niunia nie ma czasu i ubieramy szybciej. Bym się nie wyrobiła z pierogami, barszczem, kutią, rybką i choinką;-) przy niuni. Przynajmniej w zeszłym roku była marudna może w tym coś pomoże, zajmie się sobą;-)

W Polsce tez ubieralismy choinke w wigilie rano. W Belgii ubieraja po Mikolaju i rozbieraja zaraz po Nowym Roku, dlatego u mnie juz prawie tydzien stoi:tak: Brakuje mi tradycyjnej wigilii. Niestety ze wzgledu na prace nie mozemy jechac na swieta do Polski.
 
Belgowie koledy nie znaja. Co prawda mozna zawsze zaprosic ksiedza do domu. Jak mieszkalam pod Bruksela i chodzilam do polskiego kosciola to bardzo namawiali na takie zaprosiny. Po przeprowadzce czasami ide do belgijskiego (bo do polskiego mam daleko), a tam czasami mozna ludzi policzy na palcach i zazwyczaj jestem jakies dziwo - mloda matka z dzieckiem:szok:
 
O, matko
No ja nie pamiętam kiedy z niunia byłam w kościele, ale jak było ciepło to co niedziela.Było zawsze ful wózków i mała miała się z kim bawić i latać wokół kościoła;-) Bo za wejście do kościoła z maleństwem u nas grozi lincz babć:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Ostatnio jak byłam na mszy w kościele, w rocznicę urodzin kolegi Celinki, były 2 bacie to aż ksiądz zareagował na koniec mszy ochrzanił, że maluszki kiedyś muszą się nauczyć zasad panujących w kościele, a kiedy jak nie na mszy w tygodniu, gdzie chodzą 2 babcie:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: i jeszcze im źle jak się dzieci przyprowadzi.
 
Hmmm, w Brukseli w polskim kosciele jest specjalna msza dla dzieci co niedziele i faktycznie same wozki stoja. Ale np moj maz nie rozumie po co to takie malizny do kosciola ciagnac.
A te wszystkie babcie to sa troche przewrotne, bo z jednej strony dziecko do kosciola musi isc!!!, a z drugiej jak placzse to przeszkadza!!!, tak jakby same nie gadaly w kosciel!!
 
U nas są 2 msze jak to na wiosce, ksiądz nie robi specjalnej dla dzieci, ale od jakiegoś czasu po mszy zaprasza dzieci na błogosławieństwo i dostają cukierki albo batona na zachętę;-) A w mikołajki dostawały paczki:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry