reklama

Styczniowe Mamusie 2008

  • Starter tematu Starter tematu aOLA
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Dzien dobry!

Albiniec byc moze wlasnie glowka.Tylko ja czuc nad kroczem.Wiem,bo moja mala juz od jakiegos czasu sie obnizyla i tylko czycha kiedy tu mamusie zaskoczyc...W prawdzie czuje,ze jeszcze od czasu do czasu ta glowe wyciaga(ruchliwe dziecko niezwykle :sorry2:) ale jak zaczyna nia krecic juz w kanale rodnym to normalnie wyc sie chce....Takie to przyjemne...

Z pecherzem nie mam az tak zle...Da sie wytrzymac.Jasne,ze biega sie czesciej!A odkad wlasnie glowka jest nizej to w dodatku sika sie dluuuuuzej....Bo wszystkie "przewody" sa poblokowane czesciowo i zalatwienie potrzeb staje sie nie lada wyzwaniem! :-D

Pumi jak trzeba to trzeba...A czemu nas z takim upodobaniem w ciazy stresuja?Tego to ja juz nie wiem naprawde...Mnie wczoraj "kochana rodzinka" doprowadzila do szalu niemalze.Zdaje sie,ze zlozyli pozew do sadu w wprawie spadkowej...K....25lat nie skladali to teraz wysylaja do mnie delegacje i chca ze mna rozmawiac!Ja w 9 miesiacu ciazy,koncowka remontu a im sie nagle na wizyty zbiera!Dodam tylko,ze ostatnia wizyte pamietam....na swojej komunii.I z cala pewnoscia nic ze mna nie zalatwia w tej chwili.Wsieklam sie strasznie....No nic.I tak w tej chwili nic im nie powiem.Najpierw musze urodzic a pozniej skonsultowac sie z prawnikiem!
 
reklama
szczypawka, no jeszcze tego Ci potrzeba w tej chwili:szok: odeślij ich oczywiście i w ogóle się nie przejmuj! Mnie tuż przed świętami i zaraz po obronie czeka rozprawa w sądzie z fachowcem po remoncie łazienki przed 3 laty:baffled:.
Jakoś dziwnie się ostatnio czułam, pewnie przez ten stres, i wymyśliłam że pewniej się poczuję jak wypiorę chociaż jedną turę ubranek (tych w rozmiarze 56) i pościeli dla małego. Właśnie nastawiłam na 40 stopni w jelpie ze środkiem zmiękczającym - mam nadzieję że dobrze zrobiłam. Wiem że dyskutowałyście tu już o temperaturach i proszkach, ale nie pamiętam:confused:
Wymyśliliśmy że święta w tym roku u nas - bo potem długo nie będzie to możliwe - z rodzicami tylko i ewentualnie częścią rodzeństwa, więc bez tłumów. Podział prac już nastąpił: jedna mama robi ryby, druga mięsa i przywożą. Bardzo się cieszę, bo nie wiedziałam jak zorganizować uczczenie doktoratu tak żeby im nie mówić kiedy odbędzie się obrona. A tak to pod pretekstem świąt wszyscy się zjadą, akurat tydzień po obronie:-D. Naprawdę się cieszę, święta takie rodzinne, prawie wszyscy razem.:-)
 
Pandi ty tez masz ciekawe perspektywy na koniec ciazy :-D Fajnie Ci z tymi swietami....Ja sie zastanawiam jak to przezyje jesli bede musiala lezec w szpitalu.Penie zwyczjnie z mezusiem i dzieciatkiem!Bo jego na pastwe tesciowej zostawic tez nie moge.
W czwartek koncze 37 tydzien i zaczynam 38.Ciaza bedzie oficjalnie donoszona.Ale wstrzymalabym sie tak do polowy miesiaca chociaz!A tu rodzinka z wizyta w sobote...Garnki na podlodze w salonie...Tylko maly pokoj sypialniano-dzieciecy jest skonczony i ja juz nic tu nie chcialam ruszac.Ale widac bede musiala ich tu poukladac...W kazdym razie zadnych dyskusji nie bedzie na ten temat.Tym bardziej niech nie licza na to,ze im cos podpisze!Mnie nie wolno teraz denerwowac bo ja w kazdej chwili moge zaczac rodzic!A wczoraj caly dzien sie dobrze czulam to musieli zadzwonic i...od razu mi sie brzuszek caly spial!:wściekła/y:
 
AcH!Moge sie pochwalic waga ciazowa juz przy wlasciwie donoszonej ciazy!Ksiazkowo sie udalo-15,5kg!Ze wzgledu na niedowage moglam przytyc do 18kg wiec jestem z siebie dumna.Najdziwniejsze jest to,ze caly czas puchne w oczach a waga stanela w miejscu!:-D:tak::cool2:
 
szczypawka, pewnie teraz to juz Ci sie woda zatrzymuje w organizmie - zwykle dlatego pod koniec ciąży kobiety puchną.
Nie damy się tym stresom, co?:cool2: ja mam termin na koniec stycznia, więc żadnych planów rozpakowujących narazie, zwłaszcza że zakupy nie skończone.
Ciągle myśle o tym praniu, na co drugiej etykiecie napisane że wolno prać tylko w 40 st, więc na tyle nastawiłam, ale może powinnam w cieplejszej?:confused: Część ubranek jest ze "spadku", część nowa. Tylko że później planuję to uprasować, więc jakby co zarazki się wyparzą.
 
Dyskusje byly rozne.Ja gdzies wyczytalam,ze jak sie prasuje to wystarczy na 40C.Pieluchy trzeba na 95C nastawiac-to na pewno.Ale tak poza tym to chyba wedle uznania tak naprawde!Ja wypralam ciuszki w wiekszosci na 40C,body te najblizej cialka(tez spadkowe w wiekszosci) i reczniki wypralam na 60C a pieluchy na 95C.Wszystko(poza pieluchami) i tak prasowalam!
 
Pandi- kurcze to koniec roku zafunduje Ci jeszcze bieganine po sadach. Maskara. Ale w sumie- lepiej zalatwic to teraz....
Szczypawko- Ty sie tymi ludzmi nie przejmuj. Kurna zaraz masz rodzic a nie szykowac impre dla calej armii
Co do prania- to ja tez mysle ze bede praca w 40 stopniach ciuszki a pozniej i tak trzeba bedzie prasowac wiec i tak bakterie powinny pouciekac;-)I tez bede prała w Jelpie
 
Czesc Dziewczynki,

Sniła mi sie dzisiaj Esterka. Zaczeły jej sie bole porodowe.:shocked2: Jak mnie sie to sniło to młody tak dawał mi popalić, ze głowa mała. Tak okropnie mnie skopał jak nigdy jeszcze, aż sie obudziłam. Jakies manewry mi tam wyprawia.
Nie wiem jak tam z Wami ale ja rano wstaje i mam bole jak przy okresie potem te bole przechodzą na krzyż ale po 30 min mija mi wszystko.
Ginka mi powiedziała, ze pewnie w nocy uciskam se cos i to dlatego - pewnie ma racje to wkoncu lekarz.
Ciekawa jestem czy szyjka macicy może sie gwałtownie skrócić. W piątek lekarka mi mierzyła i jeszcze miałam 40 mm, wiec dosc długą i zamkniętą.
Jezeli chodzi o siusianie to wczoraj, wysiusiałam sie wciągnełam spodnie i znowu musialam usiąść :shocked2:.
 
czesc dziewczynki :-):-):-):-)
dawno mnie nie bylo podczytywalam was troszke ale nie mialam sily pisac w zeszla sobote pojeczalam do szpitala ale w poniedzialek bylam juz w domu pelno kobiet i nie bylo nawet gdzie lezec wiec wypisalam sie sama ale nic sie nie dzialo i lekaz chyba sie nawet cieszyl bo mial gdzie upchac kobiete z korytarza
pozatym przechodzilam male zalamanie nerwowe z powodu troskliwosci mojego meza a wczoraj naprawialam luzko bo sie zarwala deska i trzeba bylo wszystko rozkrecic i przybic od nowa wyobrazacie sobie kobiete w 9 miesiacu ciazy z noga w gipsie ktora rozkreca luzko :szok: koszmar na szczescie jutro gips mi zciagna i ide do gina
wczoraj wieczorem mialam przez 2 godz skurcze co 10 min ale dlatego ze ie przemeczylam dzisiaj jast spokoj .Naprawde to powinnam usiasc z dupa i siedziec tylko ze wtedy nic by nie bylo zrobione ,najgorzej jes pokazac facetowi ze umie sie robic wszystko samemu ach od razu chce mi sie ryczec taka jestem zla
Brzuch mi sie tez bardzo obnizyl i teraz caly czas chce mi sie sikac i chodze caly czas z wkladka bo bym byla po godz mokra do kolan a kichniecie to juz powodz
Zazdroszcze wam waszych mezow i tego ze z radoscia czekaja na dzieciatka moj maz nie chce nawet przylozyc reki do brzucha bo mowi ze to jes dziwne
a ja chodze po katach i placze :-(
 
reklama
Ja z siusianiem mam duży! problem!
Najbardziej denerwuje mnie to w nocy, kiedy wyspać sie nie mogę bo wstaje 3-4 razy, W DZIEŃ JUZ JEST INACZEJ, MOZE WIECEJ RUCHU.
Skurcze mam (twardnienie brzucha) wtedy kiedy np długo siedze, albo jade samochodem, bo nawet jako pasażer stresuje sie- hamuje ,przyspieszam, nogi mi chodzą same:P
Ja wczoraj kupiłam JELP i łyn zmiękczający, wiec jutro robie pranko , musimy powolutku sie szykowac !
Czy ktoras z Was rodzi w łodzi???
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry