reklama

Styczniowe mamy 2016 :)

To jest nas kilka z ta głowa ... I to jest tak ze jak tylko pomysle ze miało cos by sie stac mojemu dziecku to chyba zawału dostanę, jak sie nie rusza pol dnia to masakra! Umieram z niepokoju ... Ale kurde ciaza to nie to samo co moje DZIEKCO :D ciazy nie lubie a kruszyne kocham :D hard2expain

Haha dokładnie trafiłaś w samo sedno! I nikt mi nie powie jakim ta ciąża jest cudownym stanem !
 
reklama
Ja mam tak samo, szczególnie jak gorszy dzień mam to aż do M. krzyczę ze mam dość , że nic nie mogę, że tylko muszę uważać, nic nie jeść, nie robić tego i wyglądam jak tłusta swinia i do tego wypryszczylo mnie i nie mogę na siebie patrzeć, i w ogóle jak gorszy dzień to wszystko do dipy, ale jak normalny to w sumie nawet mi te pryszcze nie przeszkadzają , a tak poza tematem to u nas tatuś dzisiaj pierwszego kopniaka poczuł :) to mega szczęśliwy, tylko trochę się sprzeczamy bo kuchnie kupić musimy i nie możemy się dogadać , ajj
 
Ja tez sie czuje normalnje w ciazy i przykro mi ze Nie moge sie winka i powa napic i drazni mnie Jak czuje ich zapachy Jak ktos pije przede mna i ze we wtorek na pierwszych zajeciach zumby Nie bede mogla sie wyszalec i wyskakac tylko robic lightowe dwa utwory, to ciagle macie plukanie owocow i warzyw, macieranie sie tymi olejkami migdalowymi ale Jeszcze troche tylko nam zostalo wiec damy rade! To marzenie kazdej z nas, nasze dzieci. Tak juz jest ze My kobiety musimy sie poswiecac cale zycie!
 
Dobrze że o tym piszecie bo już myślałam, że ze mną coś nie tak.
Zupełnie inaczej wyobrażałam sobie ciążę, jak opowiadały mi o niej różne babki.
Okazuje się, że to wcale nie jest super wygodny i wzniosły stan. A jak to powiedziałam mojej matce to mi wyskoczyła z tekstem "nie bluźnij!" Ehhhh.... Ons była z tych co ciąże miała bezproblemowe i zupełnie nie rozumie kogoś, kto ms narzucone ograniczenia i jeszcze nie najlepiej się czuje.

Ja ostatnio mam kryzys. Czuję się głupia, nieogarnięta, rozlazła a do tego wielka i brzydka... i nikt tego nie rozumie... :-(

Myślę że to nie jest tak że problemów twoja mama nie miała, bo w ciąży zawsze coś jest, tylko kiedyś jeżeli ktoś w ogóle by wspomniał jak to mu źle to już na wyrosną matkę by wyszedł, bo kiedyś takie czasy były , zresztą teraz trochę też tak jest, mi m. mówi np żebym nie mówiła ze się złe czuje i ze ciężko w ciąży bo ktoś pomyśli ze ja dziecka nie chce
 
Chyba jakiś kryzys macie dziewczyny. Już bliżej do końca.
Wiadomo człowiek by się Winka napil też mnie wkurza wszyscy piją a ty siedzibą jak debil i patrzysz. Choć u mnie ma to też plusy bo my zawsze się staramy by jedno było 100% trzezwe żeby jakby coś się działo można jechać autem.

No a ciąża to wiąże się z ograniczeniami. Mówią nie choroba więc pracować można ale to chyba facet wymyślał bo wątpie by jakąkolwiek kobieta która w ciąży byla to wymyśliła.
Ja tam lubię w ciąży być choć pierwszą była najlepszą. Bo jak potrzebowała to się położyła czy od poczekam. A teraz niestety nie ma tak dobrze. Położyć się mogę tylko jak maly śpi w południe a potem zapierdzielam żeby obiad zrobić i ogarnąć. Skutkuje to tym że o 17-18 brzuch już dość mocno boli.
 
reklama
Ja tez tak mam jak gadam mojej mamie to mówi ze jestem nienormalna i ze jak nie chce tych dzieci to ona weźmie.. No i awantura gotowa a to wcale nie takie proste widzicie bo mnie to tez tyle nerwów i stresu kosztuje ale oba twierdzi ze miała gorzej bo 20 lat na studiach bez męża i mieszkania i o co mi chodzi w ogole :/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry