reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Styczniowe mamy 2016 :)

reklama
Dziś zaczynam 37 tydzień. I nagle jakby mnie ktoś strzelił w tył głowy. To może nastąpić w każdej chwili!! Ja tez już się zastanawiam czy podołam. Oczywiście wiem, że odwrotu nie ma, Stara baba jestem A czuje się jak małolata przed egzaminem:)) mąż juz nie chce słuchać. Ja lezalam z dziewczyna, której wody wyciekaly. Zrobili jej cesarke w 29 tyg, nie było innej opcji. Druga z cholestaza w 37 pojechała na cc, wyniki jej się pogarszaly. Ale jest wszystko ok i z nią i z maluszkiem. Uhh ale mam stresa
 
Ja spanikowalam jak po badaniu lekarz zapisał mi sterydy w zastrzyku na przyspieszenie rozwoju płuc u młodego gdyby trzeba było ciąć przez te ciśnienie szybciej. Bałam się że zaraz będzie na świecie a tu dopiero 35+2. To był ciężki dzień dla mnie. Ciężki psychicznie, do tego Olo w domu chory... póki co skupiam się bardzo żeby do 38 tc dać radę a potem to już niech się dzieje co chce.
 
Ja również panikę troszkę mam, jak mój m jest ze mną to się nie martwię najgorzej jak ma nocki boję się że mi wody odejdą a on będzie w pracy i nie będzie miał jak wrócić bo żadne autobusy ani pociągi w nocy nie jeżdżą... Czarne scenariusze :p ale ogólnie już bym chciała żeby się zaczęło chodzę ledwo co już mam dość ciąży :p
 
Niuniolek moj maz pracuje poniedziałek- piatek 3-11 z czego na pewno 3-8 nie ma go w miescie i nie urwie sie o tych godzinach bo jest w trasie a położna mowila ze ńajczesciej akcja zacxyna sie w nocy :p
 
Ja też zaczynam łapać stresa. Najbardziej boję się ze zacznę panikowac i nie będę słuchać położnej. Tłumaczę sobie że przecież tyle czekaliśmy na ten moment i wkoncu bedziemy miec nasze szczescie. Tysiace kobiet rodzi codziennie na całym świecie, często w dużo gorszych warunkach i dają radę wiec i my musimy się ogarnąć i zrobić co do nas należy:yes:
Łatwo powiedzieć pewnie trudniej będzie wprowadzić w życie....

Moj mąż też na nocki pracuje ale w razie potrzeby mamy plan awaryjny.
 
Niuniolek moj maz pracuje poniedziałek- piatek 3-11 z czego na pewno 3-8 nie ma go w miescie i nie urwie sie o tych godzinach bo jest w trasie a położna mowila ze ńajczesciej akcja zacxyna sie w nocy :p
Weź mnie nie strasz hehe mój ma w tygodniu 2 albo 3 nocki bo pracuje na 3 zmiany ale mam nadzieję że nie złapie mnie poród na jego nockach ale znając życie i moje szczęście to może tak być :p a wy co dziewczyny spać nie możecie? :-)
 
No ona mowi ze to przychodzi jak organizm jest wyciszony czyli w nocy najcześciej. Ja jestem codzinnie sama w nocy wiec jak sie zacznie zadzwonie do poloznej i jak bedzie trzeba to wezwie karetkę i do szpitala a jak bedzie szła wolno akcja to poczekam na meza i razem pojedziemy
 
reklama
Ja będę musiała dzwonić po tatę, brata, drugiego brata lub znajomych 2 jeszcze mam kto będzie pierwszy niech mnie zawozi :p szpitale najbliższe mam 40 min od domu w dobrym tempie bez korków a gdybym chciała wezwać karetkę najbliżej siebie mam 2 najgorsze szpitale i nie ma opcji że będę tam rodzic. Więc karetka odpada. Mam nadzieję że akcja się zacznie jak mój będzie w domu śmiałam się wczoraj ze nie zacznę rodzic dopóki go nie będzie że mną na porodowce :p
 
Do góry