U nas od tygodnia przestało być kolorowo.. Kacper przestał praktycznie jeść tydzień temu, w piątek dostał wysypkę. od tygodnia ciągle płacze, nie chce w nocy spać .. 23.08 ważył 8.230, 12.09 ważył 8,5 tak jak pisałam a wczoraj 8.340. Więc zaczyna mi wypadać z wcześniaczych siatek centylowych.. Mamy zlecone badania aspat, alat, crp, żelazo, ft3, tsh, morfologie z rozmazem, mocz i badanie kału. Męczymy się z ciągłymi zaparciami.
w czwartek byliśmy w ośrodku wczesnej interwencji to pokazał jak bardzo lekarzy nie lubi, nie puszczał mnie na minute ciągle wrzeszczał "mama". Pani dr rehabilitacji powiedziała że jest bardziej rozwinięty niż dziecko mające 8msc (patrzyła na wiek korygowany) mamy jedną wizytę u rehabilitanta w październiku bo mały leci na lewą str jak siedzi.
Zaczął się czołgać, otwiera szuflady i szafki. Uczymy robić kupkę na nocnik i już 3 razy się udało.
Cholernie się stresuje czemu jeść nie chce.. ani ugotowanych przeze mnie, ani słoiczków.. kompletnie nic.. ostatecznie wypije trochę mleka z kleikiem albo trochę suchej bułki pogryzie.
To się dzieci nam rozwijają i rosną jak na drożdżach
