brzusio
Fanka BB :)
Mnie jeszcze mecza juz mu tak jak wczesniej.do 10tyg. byla masakra później przeszly ale tez jakos kolo 11 miałam taki dzień kryzysowy ze znów zwymiotowalam teraz juz można powiedziedz ze ok.mysle ze mina kolo 13,14 tak sie pocieszamJa dziś co zjadłam to zaraz kibelek. Jestem tak słaba ze tylko siedzę i jedynie zimna mięta mi wchodzi wiec sobie sącze.kurcze zaczynam 11 tydzień i myślałam że nie będę już mieć takich atrakcji.Mam nadzieje ze to jakiś kryzysowy dzień i minie bo mam przed sobą ciężki tydzień w pracy a wolnego nie mam jak wziąć bo wszyscy na urlopach.
A jak u was mdłości,dalej męczą czy juz minęły?



