Wieczór, trochę spokoju, zdążyłam nadrobić
U mnie dzisiaj od rana stres. Na 10. 20 miałam jechać na połówkowe. Zawiozłam dzieci do szkoły, wybrałam się, wsiadam do samochodu, biorę telefon do ręki i okazuje się, że mam odwołaną wizytę. Pani poinformowała mnie, że pan dr musiał pilnie wyjsć i będzie o 11.40. O 12 musiałam być w pracy, więc przełożyłam wizytę na 19. W pracy dowiedziałam się, że mój gin w czasie zaplanowanego mojego usg, siedział w studio dzień dobry TVN i wypowiadał się na temat polek decydujących się urodzić dziecko. Trochę mnie to wkurzyło muszę powiedzieć, ale cóż.
Na połówkowych wszystko ok. Leon, to już pewne- fiutek imponujący, wszystkie wymiary zgodne z wiekiem ciąży, narządy na miejscu, pracują wporządku.
@Anula0000 , mój synek wazy dokładnie tyle co Twój Wojtuś 442g, no i jesteśmy w tym samym dniu ciąży

. Mały cały czas się ruszał, położenie jest główkowe i gin mówił o tym, że chłopak już odwrócił się do porodu. Ja mam niewielką anemię, dostałam receptę na żelazo. Z ciekawostek, lekarz zaczął mówić o odstawieniu Clexane po 30 tygodniu. Muszę powiedzieć, że z lekka mnie to przeraziło.
No i dzisiaj mamy rocznicę 8 ślubu, tyle, że mój M jeszcze nie wrócił z pracy
Gratuluję licznie wizytującym dzisiaj, ślicznych i zdrowych bobasów
