U mnie niestety problem z jedzeniem. Póki co marchwianki, wafle ryżowe i biszkoptyCzy u Was też tak to wygląda? Ja do jakiego sklepu nie wejdę, to nie wyjdę bez lodów i owoców, a jak trafię na inne smakołyki to tez przygarniam...mój mąż tego nie ruszy, córcia pomoże trochę, więc zapewne 95% pochłonę sama. Aaaaaa!!
niestety tylko jednego.