szarotka27
Fanka BB :)
20 :-)którego?my 12 września drugą rocznicę ślubu mamy
![]()
Ja bym chciała 2, mój mąż mówi o 3 albo 4 xD
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
20 :-)którego?my 12 września drugą rocznicę ślubu mamy
![]()
Dokładnie a niektórym ciężko uwierzyć że nie wpadka tylko planowaneRóżnie ludzie podchodzą do 3 dzieckaniektórzy wręcz uważają, że to patologia.. a ja od zawsze chcialam trójkę dzieci
ale na tym już kończę 'dzieciową produkcję'
U nas zaskoczyło w Wielkanoc, a dokładnie w Lany PoniedziałekNam w kwietniu stuknęlo 5 lat po ślubie... Z tej okazji zrobiliśmy sobie dziecko [emoji23] bo akurat w rocznicę miałam owulację i trochę popłynęliśmy
Napisane na NEM-L21 w aplikacji Forum BabyBoom
U nas w Wielki Piątek [emoji23]Dla mnie decyzja na pierwsze dziecko to szczyt możliwości. Mam już 30 lat, z mężem 6 lat po ślubie a w sumie 13 razem. Choć nie powiem, bo bardzo chciałabym mieć więcej niż jedno, ale nie wiem czy zdobędę się jeszcze kiedyś na odwagę. Jak zaszłam w ciążę to trochę liczyłam że będą bliźniaki.
U nas zaskoczyło w Wielkanoc, a dokładnie w Lany Poniedziałek![]()
Polowkowe między 20-22. Mój lekarz robi w 22 tc.Ja dziś od rana też na nogach, kot wczoraj wrócił na noc cały zapuchnięty, dziś zawiozłam go do weterynarza, został pogryziony, ma zakażenie krwi i wielki ropny obrzęk na głowie - muszą to przeciąć i odsączyć...
Naprawdę brakuje mi sił na wszystko, a tak się składa, że muszę mnóstwo spraw załatwić w tym miesiącu, ubezpieczenie, przegląd samochodu, wybłagać zmianę terminu połówkowego (czy to musi być koniecznie 20 tydzień, czy może być 21?), umówić się do rodzinnego... lista jest dużo dłuższa.
Niby takie banały, ale na telefony w ciągu dnia mam 30 minut, jak mam przerwę, bo jak kończę pracę już nigdzie się nie dodzwonię.
Poza tym martwię się, bo tak jak pisałam - nie czuję się w ciąży i dlatego chcę iść do rodzinnego, chociaż bicie serca maleństwa usłyszeć...
Czyli obie miałyśmy magiczne święta
U nas magiczny był weekend majowy, gdzie obstawialam że nawet nie ma szans bo byliśmy na wyjeździe u tesciowej i to był tylko taki raz ;-)Czyli obie miałyśmy magiczne święta![]()
Na majówkę pojechaliśmy z m do Zakopanego, pierwszy raz. Zlapalismy bakcyla i po górach chodziliśmy całymi dniami, po 20km dziennie. 1.05 miałam termin miesiączki, ale nie przychodziła. A ja o dziwo stoicki spokój i nadal na nią czekałam. Nie robiłam testu bo bałam się rozczarowania. M twierdził, że to przez zmianę klimatu i diety okres mi się spóźnia i też nie panikowal. Test zrobiłam dopiero 9 maja, jak dwie noce z rzędu śnił mi się pozytywny test i dzidzia na USG. M jak o 5 rano go obudziłam, nawet w szoku nie był tylko zapytał: Co dwie kreski są? Plakalismy oboje ze szczęściaU nas magiczny był weekend majowy, gdzie obstawialam że nawet nie ma szans bo byliśmy na wyjeździe u tesciowej i to był tylko taki raz ;-)
Za duzo na Twojej głowie. Kocur walecznyJa dziś od rana też na nogach, kot wczoraj wrócił na noc cały zapuchnięty, dziś zawiozłam go do weterynarza, został pogryziony, ma zakażenie krwi i wielki ropny obrzęk na głowie - muszą to przeciąć i odsączyć...
Naprawdę brakuje mi sił na wszystko, a tak się składa, że muszę mnóstwo spraw załatwić w tym miesiącu, ubezpieczenie, przegląd samochodu, wybłagać zmianę terminu połówkowego (czy to musi być koniecznie 20 tydzień, czy może być 21?), umówić się do rodzinnego... lista jest dużo dłuższa.
Niby takie banały, ale na telefony w ciągu dnia mam 30 minut, jak mam przerwę, bo jak kończę pracę już nigdzie się nie dodzwonię.
Poza tym martwię się, bo tak jak pisałam - nie czuję się w ciąży i dlatego chcę iść do rodzinnego, chociaż bicie serca maleństwa usłyszeć...