reklama

Styczniowe mamy 2020

Koteczka pytanko do ciebie dostałaś przy nifty link do logowania ? Bo ja tak i co chwile sprawdzam stronę ale czy jak już jest wynik dodatkowo przychodzi info na maila ?
Ja dostałam smsa, że jest wynik i na maila też przesłali informację. Wiadomość dostałam jakoś rano przed 10:00.
Tak logowałam się na ich stronie, miałam utworzone konto.
 
reklama
Hej dziewczyny. Ale mam dziś dzień... Doła jakiegoś załapałam chodzę i ryczę... Powiecie że głupia jestem jak dowiecie się z jakiego powodu... Dopadły mnie dziś obawy jak ja będę potrafiła pokochać drugie dziecko tak samo jak pierwsze... Marzyłam o drugim dziecku i rodzenstwie dla mojego synka a teraz beczę. Nie wiem czy to przez te hormony ale doła mam
takiego ze szok! Mamusie które mają już dwójkę lub więcej powiedzcie że nie zwariowałam! ☹️ Mialyscie też takie chore jazdy?
Spokojnie ja teraz spodziewam sie 3 ale przy drugim dziecku miałam te same lęki. Teraz takie śmieszne to sie wydaje ale powiem ci tak, jak urodziłam drugą córkę to w sekundę się w niej zakochałam przepełniło mnie takie niesamowite szczęście i radość aż nie do opisania :p :) :) więc potwierdzam można dzielić miłość na większa liczbę dzieci ;)


A ja mam 3 dzieci i teraz będę mieć 4. I wiecie dziewczyny co? Miłość się mnoży, a nie dzieli.
Kocham swoje dzieci wszystkie tak samo mocno:)
U mnie tylko jeden mankament ale skoro 4 ciąża to już się tym nie przejmuje. Mianowice ja nie czuje nic do dziecka które nosze w brzuchu. W pierwszej ciąży bałam się ze nie będę tego dziecka kochać. A dziś już wiem, ze jak tylko zobaczę to wszystkie obawy przechodzą:)
 
A ja mam 3 dzieci i teraz będę mieć 4. I wiecie dziewczyny co? Miłość się mnoży, a nie dzieli.
Kocham swoje dzieci wszystkie tak samo mocno:)
U mnie tylko jeden mankament ale skoro 4 ciąża to już się tym nie przejmuje. Mianowice ja nie czuje nic do dziecka które nosze w brzuchu. W pierwszej ciąży bałam się ze nie będę tego dziecka kochać. A dziś już wiem, ze jak tylko zobaczę to wszystkie obawy przechodzą:)
Pięknie powiedziane mnoży ;) ale wiadomo o co chodzi. No ja tak samo mam z tym brzuszkiem euforia jest u mnie ale dopiero po urodzeniu teraz czasami nawet nie wydaje mi się ze jestem w ciąży ;) a z ciekawości bo mnie przy 3 tez wszyscy pytają Ciebie 4 dzidzia planowana :) ?
 
Byłam u lekarza rodzinnego z tym pęcherzem. Dała mi pilne skierowanie do laboratorium na badanie moczu i krwi (od 13 maja to moje 6 pobranie krwi) i musiałam iść do laboratorium w szpitalu, bo tylko te laboratoria robią badania po południu. Tam trafiłam na strasznie niemilą pielęgniarkę. Chciałam jej dać prawą rękę do pobrania krwi, bo z lewej pobierali mi 2 dni temu na prenatalnych, ale powiedziała, że będzie pobierać z tylko z lewej...wredny babsztyl...Nie wbiła mi igły w zgięciu łokciowym tylko gdzieś obok, nie dość, że bolało to jeszcze ręka zaczęła mi puchnąć. Dwa razy zmieniała opatrunek i skwitowała to słowami "no wie pani siniaki robią się przy pobieraniu krwi"...Po dwóch godzinach odebrałam wyniki i znów do rodzinnej...ta powiedziała, że mam leukocytozę, czyli infekcję układu moczowego i dała receptę na antybiotyk MONURAL. Powiedziała, że jest bezpieczny dla dziecka, ale w ulotce jest napisane, że nie jest to właściwy lek dla kobiet w ciąży. Mój M teraz szaleje, wydzwaniał do wszystkich znajomych lekarzy i dostał telefon do pokoju lekarzy w szpitalu na ginekologii. Tylko ciężko się tam dodzwonić, bo wiadomo, że lekarze nie siedzą w pokoju cały czas.
Brała może któraś z was ten MONURAL?
Ja piłam tylko jeden dzień przed spaniem i rano siku bo miało się utrzymać cała noc i mam provag żel
 
zrobiłam juz nifty i czekam na wyniki za tydzień prenatalne + pappa jak trzeba będzie to nawet rozważę amnio.... schiza na maksa ...a najbardziej dobijają mnie historie gdzie usg wychodziło cudownie a dzieci się rodziły chore
To sobie pomyśl, że są takie historie, gdzie na usg wychodziły różne podejrzenia, nawet z. Downa, a dzieci rodziły się zdrowe :D
Podobno usg nie daje 100% pewności, te prenatalne to już na pewno nie jest takie dokładne.

A ja dalej w szpitalu, plamię. A za niecały miesiąc biorę ślub. Żebym tylko wróciła do zdrowia.
 
Ostatnia edycja:
Cześć dziewczyny, chciałam się zapytać czy też tak macie, że czujecie taki ucisk w miednicy na pęcherz. Cały czas mam coś takiego. Chodziłam na siku co pół godziny, ale teraz to co parę minut. Potrafię wyjść z łazienki i już czuję, że znów mi się chce siku. W nocy jeśli uda mi się przespać 2 godziny to mam taki ucisk, że mnie skręca z bólu. Dziś rano jeszcze strasznie mnie prawa nerka bolała. Musiałam trochę poleżeć, aby móc się ruszyć. Nie mówić już, że wczoraj w pracy pojechałam na budowę i tak mnie uciskało, że musiałam iść na siku w krzaki...no porażka...kolega z pracy myśli, że mam chory pęcherz, bo nie wie o ciąży.
Nie wiem może dziecko leży na pęcherzu i tak uciska, że mocz z nerki nie może swobodnie spłynąć i dlatego jeszcze nerka boli... Coś na prenatalnych lekarka mówiła, że jakoś mam tak dziwnie wszystko ułożone, że jakby macica była nie wiem jak to nazwać "głęboko", że mimo, że jestem dość szczupła podobno miała niewyraźny obraz i bardzo naciskała mi na brzuch tym usg. Mówiła, że dziwne, ale lepiej byłoby widoczne gdyby robiła przezpochwowo, ale nie miała podłączonej głowicy.
Kurcze teraz nie wiem czy to normalne czy nie. Też tak macie?
Nie, w zasadzie ja bardzo mało sikam, aż mnie to martwiło ale z drugiej strony w te upały dużo też sie pocimy. Noc też bez wizyt w toalecie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry