reklama

Styczniowe mamy 2020

reklama
Dziewczyny trzymajcie kciuki. Dziś o 15 prenatalne. Juz zaczynamsie troche stresować na samą myśl, sle to u mnie norma - przed kazda wizyta u lekarza sie stresuje.

Krwiaczek chyba zanikl lub sie opróżnil, bo skonczylo sie u mnie plamienie. Takze jestem spokojna jesli chodzi o to. Poprosze ba samym poczatku lekarza od prenatalnych, zeby to sprawdzil :)

Trzymamy :) ja też mam zawsze stracha przed wizytą, szczególnie przed USG. A ja dziś endokrynolog bo coś tarczyca szwankuje:/.
 
Dziewczyny czy macie jeszcze jakiekolwiek objawy ciążowe? Ja w sumie od początku tylko trochę piersi bolały, teraz już nic. Też tak macie ?:-)
mnie mdłości mecza juz sporadycznie. Można powiedzieć ze powoli zaczynam funkcjonować jak normalny człowiek. Bola mnie cały czas piersi, średnio co drugi dzień. Do tego pojawia mi się zgaga ale to póki co kilka incydentow było wiec mam nadzieje ze nie zagosci na stale. Dużo szybciej sie mecze, spacery to dla mnie chodzenie po górach ale to dlatego ze dwa ostatnie msc przeleżałam ze wzgl na mdłości i wymioty wiec juz kondycja nie ta. Zamierzam to poprawić :) no i w nocy codziennie obowiazkowe minimum jedno "siku". To juz u mnie standard :)
 
reklama
Ja na początku do 8-9 tygodnia czułam się słaba, zmęczona, miałam mega zaparcia i lekkie mdłości jak byłam głodna. Trochę miałam większe wyczulenie na zapachy. Piersi mam wrażenie w ogóle mi się nie zmieniły, lekko bolą jak rano wstaje i mi „ciążą”, są może ciut pełniejsze. Później do 13 tyg. Nie czułam że jestem w ciąży, szybciej się męczyłam i tyle a teraz - jutro zaczynam 14 tydzień, nie dość że hormony buzują, mam mega huśtawki nastroju, brzuch mnie pobolewa, czuje się bez sił totalnie i taka rozbita. Kawa mi przestała smakować, a mam wrażenie że ona mi pomagała przetrwać poranki ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry