reklama

Styczniowe mamy 2020

reklama
Jejku, ale się źle czuję...rano wymioty, a potem przez cały dzień straszny ból żołądka. Co chwilę muszę zjeść trochę chleba, bo inaczej mnie skręca z bólu...masakra. Nie wiem co można na to zażyć, cały czas piję harbatę miętową, ale to pomaga na krótko. W poniedziałek idę do lekarza rodzinnego po skierowanie na badanie tsh, to może da mi też coś na ten żołądek...muszę tylko dotrwać do poniedziałku. Ach, bycie w ciąży nie jest takie łatwe jak sądziłam...:(
 
Dziewczyny i ja się w końcu umówiłam na pierwszą wizytę. 30 maja - to będzie 9t 2d tak mi wychodzi z aplikacji - nie za późno?
 
reklama
A ja dziś słabe samopoczucie...Nic się nie działo 2 dni A dziś plamie na różowo ciężko to nazwać czerwienią. Lekarz na wtorkowej wizycie kazał mi zmniejszyć ilość tabletek które biorę i odstawić luteine i dziś niespodzianka.
Napisałam do niego,oddzwonił kazał zwiększyć znowu leki i leżeć. Jak będzie mnie bolał brzuch i dostanę jakis skurczy mam jechać do szpitala.

Mój optymist dziś zgasł ale cały czas wierzę że w czwartek okaże się że wszystko ok.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry