reklama

Styczniowe mamy 2020

Ja tak jak wspominałam ostatnio biorę ten już drugi tydzień. Puki co 1 tabletka co wieczór. Suple ciążowe też mam z b6, te z kolei biorę rano. Nawet nie wiedziałam, że żelazo z magnezem muszą od siebie odpocząć bo się wykluczą wzięte za szybko :) Bardziej instynktownie działałam. Nic się złego nie dzieje.
Też sobie dzisiaj, jak co weekend palne focie brzuszka. A kur... jak swędzi. Wczoraj sutki były nie do zniesienia. :D Jakiś łupież mi leci z nich. Aż się nasmarowałam na noc sudokremem.
1567931762127.png
 
reklama
Hej mamusie. Czy jest tu któraś mama w 19 tc i 4 dniu? Chodzi mi o ruchy dziecka. Od 18 tc i 2 dnia czuje ruchy, wczesniej były mocniejsze a teraz jakby były słabsze. Brzuszka u mnie nie widac, lekarz mówi, że dzidziuś rosnie. Im bliżej polowinek tym więcej obaw. Jeszcze chyba się nabawilam wstydliwej choroby, zero wsparcia męża, tesciow.
 
Ja biorę magne B6 forte 4 tabletki razem z asparaginy 4 tabletki. W sumie wychodzi 2 x dziennie po 2x magne+2x aspargin. Wczoraj mąż w dwóch aptekach usłyszał, ze nie ma w hurtowniach magne B 6 forte;/ czy coś wiecie na ten temat? Jest jakiś zamiennik? Polecał magne b6 ale bez forte z tym ze jest 2x słabszy wiec mam brać 8 tab? Chyba będę musiała napisać do swojej prowadzącej
Zamów ten magnez, który chcesz przez internet, na pewno będzie dostępny :)
A co do zamienników to ja mam np. magnez z Progress Labs i mam też całkowicie czystą formę magnezu w proszku z Biomus.
 
Hej mamusie. Czy jest tu któraś mama w 19 tc i 4 dniu? Chodzi mi o ruchy dziecka. Od 18 tc i 2 dnia czuje ruchy, wczesniej były mocniejsze a teraz jakby były słabsze. Brzuszka u mnie nie widac, lekarz mówi, że dzidziuś rosnie. Im bliżej polowinek tym więcej obaw. Jeszcze chyba się nabawilam wstydliwej choroby, zero wsparcia męża, tesciow.
Hej. Ja jestem 19+6 dzisiaj. Ruchy mam od 17 tygodnia. Wcześniej wydawały mi się też mocniejsze tylko mały leżał poprzecznie A wczoraj na wizycie położenie glowkowe i może też dlatego słabiej czuć :-) najważniejsze że są ruchy, napewno wszystko jest ok.
 
twardmieje mi czasem dół brzucha :/ niby czytałam że skurcze się już jakieś mogą zacząć ok 20tyg. ale one są inaczej opisywane :/ ja czuje twarde tylko na samym dole brzucha :/ i sama nie wiem do gin idę dopieor w środę :/


Kundzia093 daj znać co powie Ci lekarz, mam tak samo, spina się tylko na samym dole brzuch. Ja byłam w zeszłym tygodniu u lekarza i wspomniałam mu o tym, to powiedział, że jeśli to nie są skurcze regularne co parę minut to nie ma się czym martwić, mogą występować kilka razy dziennie, ważne aby nie były w równych odstępach i na raz no i przy skurczach cały brzuch powinien twardnieć. Jestem Ciekawa co Twój poradzi na to:)
 
To całkiem normalne. Na tym etapie dzidziuś jest malutki i jeszcze nie skoordynowany. Rusza się spontanicznie. Za 10 tyg to byłby powód do zmartwienia, ale nie teraz:)
Dzieki za słowa wsparcia. Wizyte mam dopiero 27.09, ale i tak nie wiem czy czasami mnie nie dopadła... Deprecha... Moj 10 latek też wcześniej się cieszył, teraz takie pokazuje rogi, że aż głową boli. Nie radzę sobie z emocjami, caly czas prawie ryczę. Sorka, że tak się uzalam nad soba.... Miłej niedzieli...
 
Dzieki za słowa wsparcia. Wizyte mam dopiero 27.09, ale i tak nie wiem czy czasami mnie nie dopadła... Deprecha... Moj 10 latek też wcześniej się cieszył, teraz takie pokazuje rogi, że aż głową boli. Nie radzę sobie z emocjami, caly czas prawie ryczę. Sorka, że tak się uzalam nad soba.... Miłej niedzieli...
Czesc, nie nazwalabym tego uzalaniem sie nad soba, dobrze ze szukasz wsparcia jesli jest Ci zle,
Porozmawiaj o Twoim samopoczuciu z lekarzem pierwszego kontaktu, z mezem partnerem a moze psychologiem by zrozumiec co sie dzieje z Twoim synem (boi sie ze przestaniesz go kochac, ze stanie sie mniej wazny dla Ciebie)?

Tez mam hece w domu. Dwoch synow i jak na ironie starszy ma adhd, ale to mlodszy mi sprawia wiele trosk. Starszy bierze leki i aniol z niego... staram sie duzo rozmawiac z mlodszym, ma prawie 7 lat. Moze zrozumie, jesli nie teraz to w najblizszym czasie - pocieszamy sie z moim partnerem. Jesli to nic nie da to pozostanie psycholog, bo w domu jego zachowanie jest ok ale w szkole dramat.
Tez mam wiele stresu przez to, staram sie odpoczywac duzo i odseparowac od zmartwien. Brzuch mnie boli kazdego dnia, twardnienie, spinanie to normalka u mnie. Ginekolozka zalecila duzo lezec ( szew okrezny na szyjce, lozysko przy szyjce ale jest nadzieja ze do porodu przesunie sie i uwolni szyjke).
 
Czesc, nie nazwalabym tego uzalaniem sie nad soba, dobrze ze szukasz wsparcia jesli jest Ci zle,
Porozmawiaj o Twoim samopoczuciu z lekarzem pierwszego kontaktu, z mezem partnerem a moze psychologiem by zrozumiec co sie dzieje z Twoim synem (boi sie ze przestaniesz go kochac, ze stanie sie mniej wazny dla Ciebie)?

Tez mam hece w domu. Dwoch synow i jak na ironie starszy ma adhd, ale to mlodszy mi sprawia wiele trosk. Starszy bierze leki i aniol z niego... staram sie duzo rozmawiac z mlodszym, ma prawie 7 lat. Moze zrozumie, jesli nie teraz to w najblizszym czasie - pocieszamy sie z moim partnerem. Jesli to nic nie da to pozostanie psycholog, bo w domu jego zachowanie jest ok ale w szkole dramat.
Tez mam wiele stresu przez to, staram sie odpoczywac duzo i odseparowac od zmartwien. Brzuch mnie boli kazdego dnia, twardnienie, spinanie to normalka u mnie. Ginekolozka zalecila duzo lezec ( szew okrezny na szyjce, lozysko przy szyjce ale jest nadzieja ze do porodu przesunie sie i uwolni szyjke).
Powiem tak, mój starszy syn mimo tłumaczeń, próśb, gróźb itd nic nie rozumie co sie mówi. Najbardziej boli to, jak mówi, że mnie nienawidzi i ze lepiej będzie jak umrę. Wiem, że strasznie to brzmi, ale tu nie chodzi o malenstwo, tylko o jego podejście do obowiązków. Proszę o drobna pomoc, zwłaszcza teraz. Moj maz uważa, że dramatyzuje, tescie uważają, że przesadzam i ze to moja wina, bo nie zajmuje się nim j a k nalezy. Ma 10 lat i 7 miesięcy, a ja poprostu czasami nie mam siły jechać rowerem gdziekolwiek. Tez mam twardy brzuch z lewej strony, robię wszystko na co mi sił starcza.. Wiem, że potrzebuję więcej uwagi, ale jak jesteśmy sami, to jest aniołek, pomoże, chętnie wykona powierzone zadania a jak tylko usłyszy tesciowa(mieszkamy z nimi) to diabeł wcielony.
 
reklama
Powiem tak, mój starszy syn mimo tłumaczeń, próśb, gróźb itd nic nie rozumie co sie mówi. Najbardziej boli to, jak mówi, że mnie nienawidzi i ze lepiej będzie jak umrę. Wiem, że strasznie to brzmi, ale tu nie chodzi o malenstwo, tylko o jego podejście do obowiązków. Proszę o drobna pomoc, zwłaszcza teraz. Moj maz uważa, że dramatyzuje, tescie uważają, że przesadzam i ze to moja wina, bo nie zajmuje się nim j a k nalezy. Ma 10 lat i 7 miesięcy, a ja poprostu czasami nie mam siły jechać rowerem gdziekolwiek. Tez mam twardy brzuch z lewej strony, robię wszystko na co mi sił starcza.Wiem, że potrzebuję więcej uwagi, ale jak jesteśmy sami, to jest aniołek, pomoże, chętnie wykona powierzone zadania a jak tylko usłyszy tesciowa(mieszkamy z nimi) to diabeł wcielony.

Z tego co piszesz problem nie leży w dziecku, a w relacjach z dorosłymi osobami w Waszym otoczeniu. Z synem najlepiej się nie kłóc, staraj się być asertywna - nie krzycz i nie proś. Po prostu ustal sama przed sobą na czym ci zależy i badź temu wierna. 10, prawie 11 latek może spokojnie pomoc - wytrzeć kurze, umyc mopem podłogę, włożyć czy wyciągnac naczynia że zmywarki. Dobrze być szczerym i nauczyć się nie ulegać szantażom. Pamiętaj że rower w ciąży nie jest zalecany, a ty masz prawo powiedzieć nie, tak samo jak masz prawo być smutna, zmęczona i to nie tylko w ciąży. Pozdrawiam cię serdecznie i trzymaj się tam.cieplutko
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry