Ja jak zwykle tryb bota ale na kom nie umiem pisać tych postów zwiezle. Nie wyspalam się i snily mi sie głupoty. Jeszcze nad ranem się obudziłam do wc i już nie zasnelam bo mam gastro. Właśnie nie mąż dostał misję kupienia mi karmy bo nic co jest w lodówce mi nie imponuje. Zara jak się nazre to zadzwonię do pracy czy jest szefostwo i pojadę te 10-14 km plus okrezne drogi bo przed wyborami przecież pół miasta rozgrzebane po mój hajs. W zależności od nastroju po misji albo pójdę dalej spać, albo znów mi ciśnienie skoczy i będę chodzila jak na koksie. Normalnie napiszę kiedyś poradnik ,,Wkurzona Madka,, nr a w nim 10 technik relaksacyjnych, jak okiełznać w sobie rządzę mordu, a już w kolejnym nr komunikacja werbalna czy niewerbalna, jak rozmawiać z pijanym partnerem żeby nie walnąć go w czaszke Tefalem xd