To na bank buraki. Też już kilka razy omal nie zeszłam na zawał przez toAle mam potworną noc za sobą... Wogole nie spałam... Zaczęło się w nocy od biegunki... Potem sikając gdy się podcieralam zobaczyłam że papier jest różowy. Spanikowalam obudziłam męża już chciałam jechać do szpitala. Tyle że to "plamienie" było dziwne. Bo jak nie sikalam i się podtarlam to papier był czysty, tylko po sikaniu lekko różowy. Później zauważyłam że w muszli mocz ma kolor różowy. Tak 2 razy się zdążyło w nocy. Ślad moczu na papierze koloru różowego. Poza tym nic mnie nie bolało dziecko normalnie się ruszało. Przypomniałam sobie że wieczorem wypiłam szklankę soku wyciskanego z buraków. Myślicie że można sikac na różowo po burakach? Siostra mi mówi że ona zawsze nawet po barszczu czerwonym sika na różowo. Rano już moje siki są koloru żółtego i papier czysty. Dziś mam wizytę u mojego gina więc wszystko sprawdzę ale taki stres przeżyłam przez to że do rana już nie spałam... Nigdy nie plamilam nie wiem jak to jest... Ale chyba papier byłby brudny nie tylko od sikania co?