reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Styczniowe mamy 2020

No u mnie bardzo nisko ma dupke wiec lekarz patrzył od góry i mówił ze coś dynda ale czy to siurek czy pępowina to on nie wie. Na polowkowym to w ogóle nic nie było widać. A po polowkowym na wizycie od dołu podejrzał. I powiedział ze ani moszny ani jąder ani tym bardziej siura nie widać. Ale warg sromowych tez nie widzi. Jak dla niego jest płasko i na 90% dziewczyna. Ale ja to tak z dystansem traktuje. Mam 3 synów wiec byłam nastawiona żeb 4 to tez będzie syn.
Ja to bym marzyła o takiej kinder niespodziance.Niestety z mojego dziecka to dziewczynki nie będzie.Więc zazdroszczę każdej której udało się ustrzelić córcie.
 
reklama
Hej, ciezki dzien dzis mialam.
Rano bylam zrobic krzywą...
Czulam sie okropnie, jak oni - w sumie do kogo mogę mieć pretensje? - mogą tak ciężarne torturować?! Myslalam ze nie dam rady, ale jakos to minęło i na szczęście pozostaje tylko nieprzyjemnym wspomnieniem ( po raz kolejny ).
Na czczo 85, po 30 min. 144, kolejne 30 min ( godzina po wypiciu wstrętnej glukozy ) 170 , a dwie godziny od wypicia 110. Czyli chyba w normie, ale decyzje i tak podejmie gine...
Nogi mi puchna, juz staram sie jak mogę ograniczać sól, niewiem co jeszcze moge, nawet nogi jak śpię są wyżej... Rybe dzis jadlam- zero soli. Nawet byla smaczna.
Do tego moj syn przyniòsł wszy ze szkoły... ohyda, zaraz cala rodzina do odwszawienia, posciel, koce, ubrania wszystko do prania. Jeszcze jutro mam wielką gorę prania do zrobienia ;(
I kiedy tu odpocząć, ciągle coś...
Spokojnej nocy dziewczyny.
 
4h za kółkiem za mną. Synek całą drogę przypominał o sobie,nawet nie kuksańcami- tylko mocnymi kopami hehe
Od rana oproznie skrytke na poczcie i bierzemy się za ustawianie w pokoiczku synka [emoji7] A dzis... padam
 
Dziewczyny Wy to macie energii:)
Mi to się nic nie chce. Ciagle czuje zmęczenie. Właśnie w poprzednich ciążach od drugiego trymestru to już sprzątałam szykowałam wszystko. A teraz gdyby nie to ze muszę wstać do dzieci to chyba nie wychodziabym z łóżka.
To mnie ciągnie. To minie brzuch boli. To jakiś ucisk na nerw. Albo po prostu zwykle nic mi się nie chce:/
 
Ja to bym marzyła o takiej kinder niespodziance.Niestety z mojego dziecka to dziewczynki nie będzie.Więc zazdroszczę każdej której udało się ustrzelić córcie.
U nas u chłopaków tez nie było mowy ze coś się zmieni. Ja tak po znajomych widzę, że jak ktoś ma córkę czy syna to kolejne dzieci są tej samej plci.
I ja tez byłam nastawiona na chłopaka. Tym bardziej ze coś tam dyndało. Czekałam tylko aż pokaże wszystko na 100%. A tu taka niespodzianka, że Leoś może okazać się LenkąxP
 
Co do tej płci to ja już nie wierzę w żadne przeczucia, przesady od początku czułam,że to córka tak to będzie cora! Wszyscy dookoła mówili,że na bank synek. W 12 tygodniu jeden lekarz pewnie powiedział to jest kobietą no więc uwierzylam i sie nastawiłam a potem około 20 tygodnia drugi lekarz powiedział że widzi pitolka i potem się potwierdziło że to pitolek. Jak płód jest ruchliwy to czasem trudno to ocenić, wszystko też zależy od sprzętu , nie ma co oceniać lekarzy, że się pomylą bo to się zdarza :p jak to się mówi - byle było zdrowe :-)
 
Ale dziś pogoda... :-( Zimno i z rana padało. Może później się zrobi lepiej. Kocham jesień ale nie do końca taką :-) Nie lubię siedzieć w domu. Zawsze byłam aktywna (pod tym względem dobralismy się z moim mężem). Kochamy Tatry, aktywność na świeżym powietrzu, wodę. No i synek też tak ma. Teraz wiadomo nie zawsze mam siły na jakieś większe eskapady ale wolę spędzić choćby czas na działce plewiąc w ogródku niż przed tv :-) Więc póki daję radę i czuję się na siłach dużo spaceruję. A wczorajszy spacerek po lesie przyniósł takie skarby :-)
 

Załączniki

  • IMG_20190927_185421.jpg
    IMG_20190927_185421.jpg
    2,2 MB · Wyświetleń: 79
Ale dziś pogoda... :-( Zimno i z rana padało. Może później się zrobi lepiej. Kocham jesień ale nie do końca taką :-) Nie lubię siedzieć w domu. Zawsze byłam aktywna (pod tym względem dobralismy się z moim mężem). Kochamy Tatry, aktywność na świeżym powietrzu, wodę. No i synek też tak ma. Teraz wiadomo nie zawsze mam siły na jakieś większe eskapady ale wolę spędzić choćby czas na działce plewiąc w ogródku niż przed tv :-) Więc póki daję radę i czuję się na siłach dużo spaceruję. A wczorajszy spacerek po lesie przyniósł takie skarby :-)
U nas mnóstwo grzybów. My przedwczoraj się wybraliśmy z mężem. I ustaliliśmy ze uzbieramy sobie na jeden słoik. I tak w dwie godziny mieliśmy dwa duże kosze. Czesc w sloikach a czesc się suszy w piekarniku.... musze zainwestować w jakas suszarkę do grzybów...
 
reklama
Do góry