reklama

Styczniowe mamy 2023

Malutka rozpycha się niesamowicie, parę razy dziennie ma czkawkę, cały brzuszek podskakuje. Wczoraj myślałam, że zaczęły odchodzić mi wody, bo było tak mokro, ale to po prostu zwiększenie nawilżenia pochwy, niby normalne. Wizytę miałam na 24 stycznia, ale umowiłam się jeszcze na 16, coś mnie tknęło, że córcia może pojawić się wczesniej, chociaż do tej pory byłam nastawiona na koniec stycznia/luty. Mąż właśnie zaczął strasznie panikować, że nie da sobie rady przy porodzie 🙈🙈
A jak nastawienie u Waszych panów?
Mój pan to nawet niewiadomo czy wolne będzie miał, jak mu się syn będzie rodził. 🤷‍♀️ Przyjemnosc prowadzenia idg.
 
reklama
No ja termin na wczoraj, dzisiaj mialam kontrolę i cisza, ale wszystko wporzadku w badaniach, trzeba czekać :(
Mnie mąż bardzo stara się wspierać i być zawsze obok, przy porodzie też będzie. Mówi, że już mu przeszedł stres, teraz już tylko czekanie wkurza oboje nas.
W piątek mam umówione ktg i będzie decyzja kiedy wywołujemy jeśli nic nie ruszy.
Na pewno do końca tygodnia dzidzia będzie już z nami 😍
 
No ja termin na wczoraj, dzisiaj mialam kontrolę i cisza, ale wszystko wporzadku w badaniach, trzeba czekać :(
Mnie mąż bardzo stara się wspierać i być zawsze obok, przy porodzie też będzie. Mówi, że już mu przeszedł stres, teraz już tylko czekanie wkurza oboje nas.
W piątek mam umówione ktg i będzie decyzja kiedy wywołujemy jeśli nic nie ruszy.
Na pewno do końca tygodnia dzidzia będzie już z nami 😍
Ja mam najpóźniej w przyszłym tygodniu isc do szpitala na wywołanie :)
 
reklama
Mój bardzo chce, w pracy nie ma problemu, już tak ustawił grafik, że od połowy miesiąca może w każdej chwili wyjść i ktoś będzie za niego. Ja też nie wyobrażam sobie, żeby jego nie było, wiem że bardzo potrzebuje jego wsparcia i obecności, taki charakter.

Jednego dnia ja zaczynam panikować, że nie wiem jak sobie poradzę przy porodzie i potem z maleństwem w domu, jak to będzie, wtedy on mnie uspakaja, a drugiego dnia panika przechodzi na niego. Całe szczęście, że ten strach nie przychodzi na nas jednocześnie, bo wtedy to byśmy się nakręcali bez końca 😂

Wczoraj pokazałam jak wyglądają dzieciaczki chwilę po narodzinach, że nie wygląda to tak jak w filmach, bielutkie i czyściutkie, tylko są zazwyczaj fioletowe, we krwi, mazi, ze spłaszczonym noskiem. I dobrze, że o tym pomyślałam, bo biedny by się wystraszył, że coś nie tak, bo dzieciątko wygląda inaczej niż jest to przedstawiane w telewizji 😅😅
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry