G
gość 574
Gość
Hej stycznióweczki!
Ja dziś się fatalnie czuję - pół nocy nie spałam, bo mi żołądek dokuczał -w końcu zjadlam pół suchej bułki i dopiero mogłam znowu zasnać, ale wtedy mój M chrapał jak niedźwiedź więc w końcu zasnęłam z wyczeprania w nogach łóżka;-) - masakra nie wiem co z tym moim żołądkiem, ale naprawdę jem ostatnio tylko lekkostrawne rzeczy i zmniejszyłam porcję i nic nie pomaga - nie jem boli, zjem też boli, ale chyba jak chodzę głodna to jednak bardziej boli, więc juz sama nie wiem co z tym fantem zrobić. 4 dzień sie tak męczę - a to zgaga nie jest, więc nie wiem jak sobie pomóc - miętowa nie za bardzo pomaga - jakies pomysły? Może siemię lniane spróbuję jeszcze, chociaz nie cierpię tego
U mnie w pasie już 28 cm do przodu
szok jak mi teraz brzuch wywala - normalnie czuję jak mała rośnie, bo jej się ta kula co jest tyłkiem tak zaokrągla ślicznie z tygodnia na tydzień
! A w kg nie jest niby dużo, bo mam 5 do przodu, a teraz z tym żołądkiem jak mam jazdy to chyba mi wogóle waga stanie w miejscu, bo się normalnie boje jeść
Mój M ciągle chodzi i mówi, że powinnam byc w ciązy cały czas, bo z każdym dniem ładniejsza się robię i on się martwi o urodę naszej córki, że niby brzydka będzie jak ja tak ładnie wyglądam heheh Ja tam oprócz dużego brzucha, piersi w rozstępach to nie widze tego uroku, ale włosy rzeczywiście mam teraz super - grube, lśniące - żeby tak po ciąży mi zostały takie, a nie tylko teraz jak nikt mnie prawie nie widuje...ehh
Wy tu już pierzecie i prasujecie ciuszki, meble odbieracie a ja głęboku w polu ze wszystkim, a dobijam do skończonego 28 tygodnia...
Mój M nie ma nawet czasu żeby graty powynosić z pokoju dla Misi - chyba w grudniu po południu się za to zabierze, jak mu powiem, że skórczy dostaję i będziemy rodzić:-) A gdzie tu malowanie, meble - matko chyba do lutego się nie wyrobimy

Leżę i czekam na wizytę koleżanki ze swoim miesięcznym maluchem do mnie przyjedzie, więc się napatrzę na jej bejbika i pewnie zaraz zaczne o swoim marzyć- a mi ten czas coraz wolniej płynie
Patrysia: piękny torcik - musiał być pyszny, co?
Sylwia: weź ty raz a dobrze tym chłopem wstrząśnij, a nie się ciągle denerwujesz
i zdrówka dla synka!
Golanda: pamiętam o Tobie tylko muszę się zorganizowac i ci napiszę kontakty!
Ja dziś się fatalnie czuję - pół nocy nie spałam, bo mi żołądek dokuczał -w końcu zjadlam pół suchej bułki i dopiero mogłam znowu zasnać, ale wtedy mój M chrapał jak niedźwiedź więc w końcu zasnęłam z wyczeprania w nogach łóżka;-) - masakra nie wiem co z tym moim żołądkiem, ale naprawdę jem ostatnio tylko lekkostrawne rzeczy i zmniejszyłam porcję i nic nie pomaga - nie jem boli, zjem też boli, ale chyba jak chodzę głodna to jednak bardziej boli, więc juz sama nie wiem co z tym fantem zrobić. 4 dzień sie tak męczę - a to zgaga nie jest, więc nie wiem jak sobie pomóc - miętowa nie za bardzo pomaga - jakies pomysły? Może siemię lniane spróbuję jeszcze, chociaz nie cierpię tego

U mnie w pasie już 28 cm do przodu
szok jak mi teraz brzuch wywala - normalnie czuję jak mała rośnie, bo jej się ta kula co jest tyłkiem tak zaokrągla ślicznie z tygodnia na tydzień
! A w kg nie jest niby dużo, bo mam 5 do przodu, a teraz z tym żołądkiem jak mam jazdy to chyba mi wogóle waga stanie w miejscu, bo się normalnie boje jeść
Mój M ciągle chodzi i mówi, że powinnam byc w ciązy cały czas, bo z każdym dniem ładniejsza się robię i on się martwi o urodę naszej córki, że niby brzydka będzie jak ja tak ładnie wyglądam heheh Ja tam oprócz dużego brzucha, piersi w rozstępach to nie widze tego uroku, ale włosy rzeczywiście mam teraz super - grube, lśniące - żeby tak po ciąży mi zostały takie, a nie tylko teraz jak nikt mnie prawie nie widuje...ehhWy tu już pierzecie i prasujecie ciuszki, meble odbieracie a ja głęboku w polu ze wszystkim, a dobijam do skończonego 28 tygodnia...
Mój M nie ma nawet czasu żeby graty powynosić z pokoju dla Misi - chyba w grudniu po południu się za to zabierze, jak mu powiem, że skórczy dostaję i będziemy rodzić:-) A gdzie tu malowanie, meble - matko chyba do lutego się nie wyrobimy

Leżę i czekam na wizytę koleżanki ze swoim miesięcznym maluchem do mnie przyjedzie, więc się napatrzę na jej bejbika i pewnie zaraz zaczne o swoim marzyć- a mi ten czas coraz wolniej płynie

Patrysia: piękny torcik - musiał być pyszny, co?
Sylwia: weź ty raz a dobrze tym chłopem wstrząśnij, a nie się ciągle denerwujesz
i zdrówka dla synka!Golanda: pamiętam o Tobie tylko muszę się zorganizowac i ci napiszę kontakty!
zostało wczoraj troche i go niemogłam tak zsotawić musiała dojeść do końca
ale narazie jest tyle innych wydatków że nie da rady

