Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.



Jak narazie, to udało nam się zrobić jedną ściane, bo mój musiał zmykać do pracy. Ale robora ruszyła, to może do stycznia zdążymy;-)

cześć babeczki
niby jestem na zwolnieniu a na nic nie mam czasu!
Problemy małżeńskie - Pół dnia się jeszcze czaiłam i obserwowałam. Zaczęłam się przystawiać do męża w łóżku a on do mnie, że go głowa boli... no i niby nic wielkiego, gdyby nie to, że codziennie albo go głowa boli, albo jest zmęczony albo zajęty albo go nie ma bo w pracy.Następnego dnia rano siadłam z nim na kanapie i wywaliłam z grubej rury z pytaniem czy kogoś ma na boku, nie to, że wierzę żeby faceci się chętnie przyznawali do takich spraw ale chciałam sprawdzić reakcję. Powiedziałam mu, że czuję że mnie unika w sensie kontaktu fizycznego od przytulenia czy głasków po sex. Spytałam czy już nie jestem dla niego atrakcyjna. Był w lekkim szoku, oczywiście powiedział, że wymyślam sobie i że mi się tylko tak wydaje. Stwierdził, że ostatnio nie ma ochoty na baraszkowanie i że u każdego to normalne czasami. Wszystko fajnie, tylko we mnie hormony buzują i ja bym robiła to codziennie a jeśli nawet niekoniecznie sex to chociaż jakieś przytulaki i inne takie. Generalnie wydaje mi się, że stałam się po prostu mało atrakcyjna dla niego jako płetwal błękitny i już na niego nie działam... Nie powinno mnie to dziwić bo mój m lubi b. szczupłe i drobne kobietki... Trochę go chyba jednak tknęło bo cały dzień mnie przytulał i głaskał. Widział, że jestem lekko zdołowana takim "odrzuceniem sexualnym" ale nawet z litości żadnej akcji nie przeprowadził, która miałaby chociaż odrobinę zabarwienia sexualnego. Żadnego namiętnego pocałunku. Zero. Przyczłapał do mnie wieczorem i powiedział, że chcąc być całkowicie szczery to musi przyznać, że na tym etapie ciąży, kiedy mój brzuch jest taki duży i dzidzia się rusza to go totalnie odrzuca. :-
-
-( Boi się, że zrobi krzywdę niuni. Stwierdził, że zupełnie nie jest w stanie się przełamać jak pomyśli sobie że jego członek w erekcji ma być kilka centymetrów od naszej córeczki. Jak to tak obrazowo powiedział to mi też jakoś się niewesoło zrobiło i w sumie raczej odrzucające. Problem w tym, że ja tego w ten (techniczny raczej) sposób nie postrzegam...
Generalnie chyba do końca ciąży nie mam co liczyć na jakiekolwiek awanse mojego m. Przykro mi strasznie, bo czuję się przez to nieatrakcyjna i odrzucona. Nawet więcej, włączyła mi się paranoja na punkcie innych (ładnych i atrakcyjnych dla mojego m) kobiet do okoła... Już wolałabym, żeby czasem nawet skłamał i z litości mnie dowartościował jakoś (tak jak to jedna z was pisała o facecie z filmu kłamca kłamca) Tak to mi tylko przykro jest i tyle.
Widzę, że nieźle się rozpisałam. Medal dla każdej, która przez to przebrnie![]()
Miłej nocki
. Zadne argumenty i tłumaczeniado niego nie trafiały. Już chciałam go zabrać do gina, żeby usłyszał od fachowca, że dzidzi nic nie będzie, ale już mu przeszło
Za to mi się coraz mniej chce, bo brzuszek zaczyna przeszkadzać;-) Ae do tej pory, jeśli ja nie zaczne, to on sam nie nalega.
chociaż wiem, że to głupota
czy wy tez macie kłopoty ze spaniem?bo ja sie przewracam z boku na bok ,a rano to spie do 10![]()
Zegarek można według mnie nastawiać. Przewracam się z boku na bok do rana
a potem umęczona zasypiam na jakieś dwie godzinki. Rano to oczu otworzyć nie mogę.
No i od wczoraj wieczorem mam nowe dolegliwości ciążowe...a mianowicie niestrawność. Zjadłam na kolację 2 kanapki, pomidorka i winogron i zapiłam sokiem ananasowym. Juz za kilkanascie minut miałam skurcze żołądka i straszne uczucie. Miałam wrażenie że za chwile będę wymiotować.
Ech...
Pewnie dzidzi nie smakowało
Mam nadzieję, ze u Was wsio w pariadkie. Ciekawa jestem czy którejś z Was zdarza się że ma twardy brzuch, a właściwie jego część - u mnie jest to część górna, tak jakby małe się tam wypięło. Żadnego ciągnięcia ani bólu nic z tych rzeczy, tylko czuję się jak słoń i jest mi źle oddychać. Po pewnym czasie ustępuje, nie jest to też regularne. Nie wiem co o tym myśleć.![]()
Cześć Dziewczyny
Przyjmiecie mnie jeszcze do swojego grona?
Dopiero wczoraj Was znalazłam, bardzo żałuję że tak późno, bo widzę stworzyłyście tu już całkiem fajna komunę ;-)
Przedstawiłam sie już w "poznajmy sie" ale jeżeli któraś tam jeszcze nie zajrzała od wczoraj, to jestem ciężarówką po raz pierwszy i prawdopodobnie będę miała córcie ( bo ostatnio nie chciało nam sie maleństwo pokazać), a mój mąż się śmieje, ze mamy już dla niej gotowe imię - ZGAGA ( na cześć tego, co funduje mamusi każdego dnia ) ;-)
Pozdrawiam Was wszystkie bardzo cieplutko




Tak słodko śpi, że aż żal ją budzić...
Ja teraz już też będę hodować dżunglę!! Ogolę się jak dzidzie urodzę!! Zbyt duży wysiłek... Lusterko paruje, a bez lusterka cały czas ranie się 
muszę już to zmyć... Może dziś się pomęczę...
Dobrze, że jej dałaś do słuchu!!!
Na szczęście w urzędzie nikt nie przyjmie imienia 'Zgaga' 
Po co się co dzień kremami smarować jak to nic nie daje?? :-( Chociaż może bez nich byłoby gorzej...Aaaa! Miałam Wam jeszcze powiedzieć... Rano po kąpieli mówię mężowi, że mam rozstęp na cycuszku... Pokazuję mu ze łzami w oczach,a on do mnie 'Dobrze, że nie widzisz co masz z tyłu, bo dopiero byś płakała'... I dziś wzięłam lusterko i zaczęłam oglądać tyły... Tragedia!!!Po co się co dzień kremami smarować jak to nic nie daje?? :-( Chociaż może bez nich byłoby gorzej...


ale mnie rozbawił tekst towjego męża. Sorki, nie chodzi o rozstępy, tylko o sposób w jaki to powiedział

typowe męskie poczucie taktu
Jeny faceci czasami to gorzej niż dzieci się zachowują
A jakby mi mój wyskoczył z takim tekstem z rozstępami to bym mu się chyba do końca życia dotknąć nie dała, chociaż dlaczego mam też siebie karać ;-)

Jutro po zajęciach kolega mi notatki podrzuci z tygodnia, to On mi to zrobi
A mężowi powiem, że sama 
