Witam się zWami już jako jednoręka
Hura


Wczoraj wróciliśmy do domu, ale Oluś pochłania tak wiele uwagi, że dopiero teraz mam 2 minutki dla siebie


ale wy to znacie , prawda ?
;-)
I jest przesłodki
Jeszcze nie umiem karmić i pisać jednocześnie, więc troszke was chyba zaniedbam, ale wybaczycie mi to. Oluś ze względu na CC, przez ponad dobę był na butli, więc troche się rozleniwił i nie chce mu się ciągnąć cyca, ale uparcie trenujemy i chyba idzie nam to coraz lepiej.



Pisałam wam jak tatuś Olusia przed pójściem do szpitala nie radził sobie ze stresem i zamiast mnie wspierać to jaszcze bardziej działał na nerwy. Tak po porodzie, to nie ten sam facet. Ktoś mi go chyba w między czasie podmnienił



Przyszedł do nas z wielkim bukietem kwiatów (trzeci raz z życiu dostałam od niego kwiaty) i się popłakał ze szczęścia, a ja razem z nim

Wszystko przyszykował na nasz powrót do domu. Dba o nas 24 godz. na dobe i po prostu rozpieszcza
Teraz w sytuacjach, gdy ja panikuje (np. pierwsza kąpiel) to on jest ostoją spokoju i dzielnie mi we wszystkim pomaga. Uczymy się razem jak zajmować się naszym skarbem

Kto się jeszcze nie rozpakował?

!A siąść na kibelku to taki ból

Muszę korzystać bo potem jak znajdę 5min dla siebie to będzie super





