Kaja, fiu,fiu, Tymek będzie miał jak w bajce te chrzciny. Trzymam kciuki. Mam nadzieję, ze miejsce będzie. My chrzciny małego robiliśmy w wielkanocny poniedziałek -cztery lata temu. I tacy byliśmy zakręceni, że nawet nikt aparatu nie zabrał.

Teraz chcę, żeby wszystko było jak należy. Do księdza moja mama uderza w przyszłym tygodniu, a chrzciny planujemy na lipiec. Jedzonko w restauracji a ciasto po spacerze nad morzem u mojej mamy. I teraz aparatu nie zapomnę.
Jola24 moja artystka to nie tylko glowe przekreca ale i się przekreca z boku na plecy i na drugi bok;-) tylko cholerka jeszcze sie nie uśmiecha:-( wasze szkrabki już się usmiechają?
Moja się za to jeszcze nie przeręca, chociaż próbuje, ale uśmiecha się od ucha do ucha i grucha jak gołąb.
Yol_a, Twój synek ma zdrowe reakcje. Śmieje się na to, co dobre.
Asiowo, gdyby tylko Paulinka była chłopcem... Mam całe worki ubrań po synku u teściów. Jak przyjadę w czerwcu, muszę z tym zrobić porządek i posprzedawać na allegro. Może któraś z Was byłaby chętna. Ubranka są w dobrym stanie, ale dziewczynki w to nie włożę. Agatka będzie zasuwać w falbankach i basta. :-) Swoją drogą, tu też nakupowałam cudeniek na ebayu za grosze. Niektóre używane, a niektóre nowe. A ceny aż śmieszne.
Kaamaa, ale zwyczaje! Tylko współczuć chrzestnemu. Ja jestem szczęśliwa, że mąż kuzynki się zgodził zostać ojcem chrzestnym i nie mam zamiaru go obarczać jakimiś dodatkowymi wydatkami. Powiedziałam, że sama wszystkie świece i chustki załatwię, a on ma dojechać (dodam, że z Norwegii...). A z tą chustką czy szatką i tak śmieszna sprawa, bo później tylko leży i się kurzy.
Tysiolek, ja też nakupowałam ubranek ostatnio dla Agatki wyjściowych. Już mam kilka sukienek na lato! Niektóre kiecki takie fajne, że sama bym ubrała!
