Witajcie
Chorowitkom wszystkim duuuzo zdrowka zycze!
Paulina - spoznione zyczenia - wszystkiego co najlepsze i spelnienia marzen!
Paula - no to piekna uroczystosc bedziecie mieli

Ale normalnej taryfy u Waszego ksiedza tez nie chcialabym znac!
Ja od siebie tez bym wybrala wesele z cala otoczka - jak dziewczyny pisaly - wesele jest tylko raz
Tysiolek - dobrze sie wiec zastanow

Szkoda byloby potem zalowac, ale na pewno sama bedziesz wiedziec co dla was najlepsze!
W temacie chrztow my robimy w domu, ale jedzonko bedziemy zamawiac - u nas wychodzi 19 osob - chrzestni, rodzenstwo i dziadkowie
W temacie pieluch - u nas schodzi jakies 6 na dobe, przewijam zawsze przy karmieniu, czasem jak dlugo marudzi i nie chce spac, ale sam nigdy sie nie upomina, ze pielucha pelna. A zwykle to jest tak, ze jak sie obudzi to zaraz karmienie, przewijanie a potem zaraz niby senny i ziewa, ale czasem na to zasypianie mu i do 3 godzin schodzi, szczegolnie jak brzuszek boli, wiec nawet jak slysze, ze cos poszlo, to boje sie go ruszac i rozbudzac

A pupka roznie, troche sie odparza, smaruje, potem spokoj i znowu

My na razie rozmiar 2 uzywamy - do 3 jeszcze daleeeko, jestem w szoku, ze juz niektore z Was stosuja!
Nasz maluch mnie troszke juz powoli wykancza - przez bolacy brzuszek przyzwyczail sie do noszenia i nie chce sam zasypiac w lozeczku, chyba ze sie go w nim chusta (mam turystyczne i ten wyzszy poziom mozna tak pobujac) Praktycznie nie mam czasu dla siebie, bo malo co spi

W ksiazce Tracy Hogg pisze, zeby brac na rece i uspokajac, po czym z powrotem do lozeczka i tak w kolko az zasnie, ale czy mozna tak szkolic takiego maluszka?
Anetrix - dzieki za to co napisalas o karmieniu. Ja jeszcze sie calkiem nie poddalam, ale coraz czesciej mysle, zeby calkiem zrezygnowac z cyca i przejsc na sama butle... juz pokarmu mam i tak coraz mniej:-( A cyc i dokarmianie mieszanka juz mnie dobija, szczegolnie w nocy
Tysiolek - powodzenia w nauce!
Ha, pisalam tego posta 3 godziny na raty

Mimo ze maz cale popoludnie w domu i sie zmieniamy
Pasibrzuch - jak ja cie rozmumiem :-( Moje dziecko albo je, albo spi, albo placze... na rekach nawet zle, trzeba hustac i podskakiwac, to wtedy jest cicho

Staram sie byc ostoja spokoju, ale nie wiem ile jeszcze wytrzymam