reklama

Styczniówki 2010 !!

hej Kobietki :)

Pasibrzuch ja może jestem wyrodną matką ale od poczatku nie nosiłam Małej na rękach i teraz mnie nie teroryzuje - może odzwyczaj swoje Maleństwo bop pózniej tylko gorzej będzie - ja Malude w ostateczności lulam :tak:

co do pieluszek to my już jedziemy trzecią paczkę pampersów 2 - ja kupuje przez allegro niemiecki ebo owiele lepsze jakościowo niż nasze polskie :)

Gosieek dokłądnie nie przejmuj się tym karmieniem ! ja mimoo że mam pokarm to chce karmić maxymalnie do wielkanocy - bo poprostu z własnej wygody nie chce dłużej i już ! i co ? tez mam sobie zarzucać ze jestem paskudną matką? jedne nie mogą karmić a drugie nie chca ale to wola każdego !!! także nie obwiniaj sie o nic ! kazda z nas na pewno nie raz stoi i patrzy na płaczace dziecko i nie ma pojęcia co mu jest i jak mu pomóc?! bo przeciez nikt nie jest idealny !!!:tak:

co do mojego zdrówka to już mi przechodzi - czasem posmarkam, czasem zakaszle ale ogólne samopoczucie bardzo dobre !!!

tylko nie iwem co z moim cyckiem - niby temp nie mam, cyc nie boli nie jest twardy tylko jakas ta skóra zaczerwieniona i wrażliwa na dotyk - smaruje maścia może przejdzie....

no nic Maluda śpi u Babci a ja ide się truszkę pouczyć bo jutro chce podejść do ostatniego egzaminu :) bo niestety tak go przekładam co chwile a tu luty się kończy a ja jeszcze go nie zdałam wrrryyy :crazy:
 
reklama
Gosieek,nie powinnaś robic sobie wyrzutów bo Twoje dobre samopoczucie jest teraz ważniejsze od wyobrażeń.Ja synka karmiłam 6 tyg i to nie tylko samą piersią...od 3 tyg zaczęłam go dokarmiac a po 6 tyg zrezygnowałam całkowicie z naturalnego karmienia.Przez następne pół roku miałam przez to cholerne wyrzuty sumienia i nie jeden raz chciałam cofnąc czas...myślałam,że przecież mogłam mocniej zacisnąc zęby i karmic...co tam,że łzy leciały mi jak grochy...przecież mogłam przetwac ten ból i karmic...przez te myśli chodziłam jak struta i poczucie winy odbierało mi radośc z macierzyństwa.Okazuje się,że zupełnie niepotrzebnie bo mój syn to okaz zdrowia...Wyczytałam gdzieś,że najważniejsze są pierwsze 3 tyg bo układ pokarmowy dziecka przestawia się na nowy sposób żywienia.
Myślę,że jeśli karmienie piersią ma byc okupione nerwami matki i dziecka,to nie ma sensu go kontynuawac...tylko wtedy jest efektywne jeśli obu stronom przynosi radośc...takie jest moje zdanie.Możecie się z tym nie zgadzac ale ja uważam,że to powinna byc przyjemnośc a nie gehenna.Poza tym,jeśli matka jest spięta(czyli gdy boli lub dziecko się denerwuje),to kanaliki wyprowadzające pokarm znacznie się kurczą i wytwarza się błędne koło bo leci mniej mleka i dziecko denerwuje się jeszcze bardziej.
Oglądałam ostatnio program o karmieniu naturalnym i zgadzam się z opinią,że dziecko samo decyduje jak długo chce ssac cyca.Jeśli problemy z karmieniem piersią są notoryczne a dziecko dłużej niż kilka dni nie chce ssac,to znaczy że coś mu nie pasuje i nalezy zaprzestac karmienia zanim matka się sfrustruje i popadnie w jakąś depresję....ja to wszystko przechodziłam i wiem,że czasem lepiej jest wybrac tzw.mniejsze zło...takie jest moje zdanie.
Dlatego Gosieek,pamiętaj że wcale nie będziesz złą matką jeśli nie będziesz podawac dziecku swego cyca bo nie tylko na tym polega miłośc macierzyńska.Twój synek bardziej niż Twojego mleka potrzebuje radosnej mamusi.

Co do pieluch,ja nadal używam 2 i pewnie jeszcze poużywam bo ta "moja" mała dupka nie nadaje się jeszcze do większych.

Kaja,przepiękne miejsce wybrałaś na te chrzciny :) oby tylko nie zdarli z Was za dużo.
Calkoiwicie sie zgadzam ja tez przy pierwszej ciazy mialam dos iebie pretesje i to dosc dlugo teraz powiedzialm sobie , ze bede probowala karmic piersia , jak nie wyjdzie to , tez nie koniec swiata a ja mam sie cieszyc maciezystwem a nie zadreczac.
 
Hej dziewczynki, moze ktos jeszcze mnie pamięta....:zawstydzona/y:

Mam pytanie :

Jak wygladają krosteczki skazy bialkowej i gdzie najczęściej się pojawiają?

Jaki wozek jest najlepszy dla dziecka ( warunki drogi wejskie, lesne, chodniki nie zawsze najlepsze,potrzebuje w miare pojemną gondole z fotelikiem i spacerówka , myslalam tez o skretnych kólkach ale nie wiem czy na moje warunki sa one wskazane, pompowane kola, kwota - ok 1000z)

Z góry dziekuje za rade.:-):tak::-)
 
Oj ile ja lez wylalam przez to karmienie:no: Najpierw przez trzy tygodie dlatego ze bolalo przeokropnie i lzami Olka zalewalam do momentu az pani doktor mi wytlumaczyla ze nic na sile i ze moje dziecko bardziej potrzebuje mojego dobrego samopoczucia niz piersi, potem ryczalam jak przestalam karmic i mnie dorwaly wyrzuty sumienia a na koniec zlapalam zapalenie piersi i znowu z bolu ryczalam. dopiero co doszlam do siebie i juz sie nie obwiniam, maly jest happy ja tez i cieszymy sie soba:tak: Takze glowa do gory, karmienie jest najlepsze dla naszego dziecka ale nic na sile, nie kazdy jest stworzony do tego i mimio tego dzieci sa zrowe:tak:
Ja skonczylam konferencje z rodzinka, wyczekuja juz na nas i ja tez sie nie moge doczekac az Olus rodzinke pozna wkoncu:tak: Moj mis spi dzis znacznie wiecej niz wczoraj to i ja bardziej czasowa:-)
 
Zaczęłam się ostatnio zastanawiać jak wygląda odparzona pupka. Bo niby przecież cały czas smaruje kremem alantan plus, aby nie było odparzeń. Cały czas pupka jest ładne. Ale się zastanawiam czy bym wiedziała, że jest odparzona pupka. Bo nie mam zielonego pojęcia jak to wygląda :-D

QUOTE]
czerwona jak burak i krosteczki

Gosieek,nie powinnaś robic sobie wyrzutów bo Twoje dobre samopoczucie jest teraz ważniejsze od wyobrażeń.Ja synka karmiłam 6 tyg i to nie tylko samą piersią...od 3 tyg zaczęłam go dokarmiac a po 6 tyg zrezygnowałam całkowicie z naturalnego karmienia.Przez następne pół roku miałam przez to cholerne wyrzuty sumienia i nie jeden raz chciałam cofnąc czas...myślałam,że przecież mogłam mocniej zacisnąc zęby i karmic...co tam,że łzy leciały mi jak grochy...przecież mogłam przetwac ten ból i karmic...przez te myśli chodziłam jak struta i poczucie winy odbierało mi radośc z macierzyństwa.Okazuje się,że zupełnie niepotrzebnie bo mój syn to okaz zdrowia...Wyczytałam gdzieś,że najważniejsze są pierwsze 3 tyg bo układ pokarmowy dziecka przestawia się na nowy sposób żywienia.
Myślę,że jeśli karmienie piersią ma byc okupione nerwami matki i dziecka,to nie ma sensu go kontynuawac...tylko wtedy jest efektywne jeśli obu stronom przynosi radośc...takie jest moje zdanie.Możecie się z tym nie zgadzac ale ja uważam,że to powinna byc przyjemnośc a nie gehenna.Poza tym,jeśli matka jest spięta(czyli gdy boli lub dziecko się denerwuje),to kanaliki wyprowadzające pokarm znacznie się kurczą i wytwarza się błędne koło bo leci mniej mleka i dziecko denerwuje się jeszcze bardziej.
Oglądałam ostatnio program o karmieniu naturalnym i zgadzam się z opinią,że dziecko samo decyduje jak długo chce ssac cyca.Jeśli problemy z karmieniem piersią są notoryczne a dziecko dłużej niż kilka dni nie chce ssac,to znaczy że coś mu nie pasuje i nalezy zaprzestac karmienia zanim matka się sfrustruje i popadnie w jakąś depresję....ja to wszystko przechodziłam i wiem,że czasem lepiej jest wybrac tzw.mniejsze zło...takie jest moje zdanie.
Dlatego Gosieek,pamiętaj że wcale nie będziesz złą matką jeśli nie będziesz podawac dziecku swego cyca bo nie tylko na tym polega miłośc macierzyńska.Twój synek bardziej niż Twojego mleka potrzebuje radosnej mamusi.

.
Pięknie napisane;-):tak:

Hej dziewczynki, moze ktos jeszcze mnie pamięta....:zawstydzona/y:

Mam pytanie :

Jak wygladają krosteczki skazy bialkowej i gdzie najczęściej się pojawiają?

Jaki wozek jest najlepszy dla dziecka ( warunki drogi wejskie, lesne, chodniki nie zawsze najlepsze,potrzebuje w miare pojemną gondole z fotelikiem i spacerówka , myslalam tez o skretnych kólkach ale nie wiem czy na moje warunki sa one wskazane, pompowane kola, kwota - ok 1000z)


Z góry dziekuje za rade.:-):tak::-)
najczęściej są czerwone w skupiskach, jak pokrzywka, jak maluch śpi bledną, u nas zaczęło się na czole skroniach i koło uszu:sorry:


Oj ile ja lez wylalam przez to karmienie:no: Najpierw przez trzy tygodie dlatego ze bolalo przeokropnie i lzami Olka zalewalam do momentu az pani doktor mi wytlumaczyla ze nic na sile i ze moje dziecko bardziej potrzebuje mojego dobrego samopoczucia niz piersi, potem ryczalam jak przestalam karmic i mnie dorwaly wyrzuty sumienia a na koniec zlapalam zapalenie piersi i znowu z bolu ryczalam. dopiero co doszlam do siebie i juz sie nie obwiniam, maly jest happy ja tez i cieszymy sie soba:tak: Takze glowa do gory, karmienie jest najlepsze dla naszego dziecka ale nic na sile, nie kazdy jest stworzony do tego i mimio tego dzieci sa zrowe:tak:
Ja skonczylam konferencje z rodzinka, wyczekuja juz na nas i ja tez sie nie moge doczekac az Olus rodzinke pozna wkoncu:tak: Moj mis spi dzis znacznie wiecej niz wczoraj to i ja bardziej czasowa:-)
kiedy lecicie, wyrobiłaś już paszport:confused:
 
Witam popoludniowo!
Zaliczyłam już z uczennicami turniej - I miejsce... tak. tak... na urlopie nadal zyje moimim drużynami, które trenuje :tak:
Tymuś pozwolił mamie spokojnie wyjechać i na to konto nadal grzeczny. :tak:
U was też taka piękna wiosna się robi ? Cudnie jest, maluszek spał sobie na ogrodzie dziś długo i opalał buźkę.:tak:
Nadal nie wiem ile za ten chrzest zapłacę i już powoli mnie to stresuje, jak się tylko dowiem zaraz napiszę.
 
Dziewczyny pomocy! Jestem już dzisiaj zdesperowana :-( mała od rana odmawia wszelkiej pozycji w poziomie, zasypia na chwilę na poduszce do karmienia, przytulona do mnie, jak tylko kładę ją czy w łóżeczku, czy na jej poduszce, na której lubiła (bo już i to się zmieniło chyba) spać to jest ryk.
Przyszła dzisiaj chusta, chciałam wypróbować to zaniosła się płaczem, aż twarz zrobiła jej się w kolorze buraka, a ona straciła oddech... nie wiem już co jest nie tak.
Staramy się jej nie nosić na rękach, tylko utulić np. siedząc na fotelu.
Nawet jak zaśnie, to po kilku minutach sie budzi.
Mam ją zostawić w płaczu w łóżeczku, żeby się nauczyła w nim spać?
Nie wiem już co robię nie tak, czy popełniłam jakiś błąd, czy coś jej jest. Pomóżcie :-(
 
Jestem przeciwniczką tzw zimnego chowu i odradzam czekanie aż mała się wypłacze. Coś jej może dolega? Nie wiem pewnie przegapiłam jak pisalaś wcześniej. Od kiedy tak się dzieje.... myślisz, że to już przyzwyczajenie? Wg mnie trudno wychowywać miesięcznego maluszka, jemu ma być ciepło, bezpiecznie...nie można przegiąc w żadną stronę.
Tymek też miewa takie dni, że budzi się jak zając po kilku minutach. Dziś np jest idealny, dzieci miewają różne dni, może minie samo... spokojnie.
 
Pasibrzuch, może ją brzuszek boli? Mi tak zasugerowała położna jak pytałam o wieczorne płacze mojej dziewczynki, to że zwykle jak dziecko jest niespokojne, to z powodu brzuszka (np. gazy albo kupki nie może zrobić). Daję teraz z zalecenia położnej codziennie Espumisan i wydaje się, że jest lepiej, bo od dwóch dni jest o wiele spokojniejsza popołudniami i wieczorami w porównaniu do tego, co było. Bo tak było już, że płakała mi nawet na rękach jak siedziałam, musiałam chodzić z nią, to się trochę uspokajała. I po kąpieli była spokojniejsza do momentu aż ją próbowałam nakarmić, bo wtedy zaczynał się ryk, jakby ktoś ze skóry dziecko obdzierał.
 
reklama
Pasibrzuch a może podejdz do pediatry albo zadzwoń niech połozna przyjdzie może coś małej jest czasem dzieciom coś dolega a my tego nie widzimy u nas pamiętam z córą głupie pleśniawki powodowały że płakała i płakała i przy cycu była histeria położna nic nie zauważyła a pediatra patrzy a ona miała rankę w buzi :sorry: może coś dostrzeże a ty tego nie widzisz :tak:albo może też ma gorszy dzień u nas też różnie nieraz mały chce ciągle na ręce i do cyca a nieraz się czuję jakbym dziecka w domu nie miała ...czasem brzuszek może ją boleć , nie może wyprytać się lub zrobić kupki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry