reklama

Styczniówki 2010 !!

Kaammaa tulaj dzidzie i mow spokojnym glosem do niej. i staraj sie nie płakac bo dziecko to czuje. u nas na skoki tak jak na wszystko niezastąpionajest suszarka;)
Yol_a my tez 1 kwietnia choc dopiero 4 lata temu powiedzielismy sobie TAK, dzis tez ten dzien do najwspanialszych nie nalezy...

a u mnie po wczorajszym wycieku z cycusiow dzis jzu nic nie ma...tzn jak nacisne to jakies kropelki poelca ale nie tryska juz tak jak wczoraj.jak powiedzialam M ze mam troszke pokarmu i ze moze wrocic do cycusia to stwierdzil ze nie dam rady bo znowu bede musiala diete trzymac bo mala ma uczulenie i ze to bez sensu...az sie poplakalam..wkurzyl mnie!! dzis ide odebrac granulki i mu pokaze ze sie uda;-)

Sorka ale to przede wszystkim twoja decyzja czy chcesz spróbować powrócić do cycucha a nie jego
 
reklama
Witam porannie, u ns deszczowo :-(
Mam nadzieję, że niedziela będzie ładna, cudów nie zapowiadają ale żeby nie padało.
andzia - potencje w homeopatii to nie to samo co dawka. Im wyższa... czyli 200, 1000 tym lek bardziej kompleksowy a nie odwrotnie. Może też zmienić obraz działania, dlatego właśnie ricinus 5,9 polecany na polepszenie laktacji to przy 30 mówi się o zahamowaniu, więc Pumpkin nie kupuj czasem 30.
Dziś ten wątek otworzę i troszkę informacji o homeopatii zamieszczę. Nie jestem taka mądra :-D mam doświadczenie ale chcąc wam pomóc będę się posiłkowała netem.
Narazie od rana wstawiłam na stronę naszego klubu sportowego, którą prowadzę filmy z pokazami moich dziewczyn, jak któraś do kawki chce oko na czymś zawiesić zapraszam www.uks3blogspot.com
Ja nic nie piekę i nie przygotowuje, wczoraj M z Michałem zrobili michę wielką sałatki, jakąś babeczkę kupię, jajka ugotuję na śniadanko. Zawsze robię pasztet fajny ale w tym roku ze względu na chrzest nie bo jedzenia będziemy mięc pewnie od nich trochę. W drugie święto i tak wybywamy.
Ale przepis emilici na jajka z brokułami mi się bardzo podoba.:tak:
Zasiałam też rzeżuchę - pachnie w domu i żonkilki usmiechają się, bukszpan czeka na zrobienie stroika i w ogóle troszkę mi "pachnie" świętami ale jak patrzę za okno to już lipa.
yol_a miałaś wczoraj rocznicę śłubu? a numer z myjnią i wózkiem boski
Klara - ja narazie nie myslałam o niczym dla synka, chrzestny robi taką pamiątkową rzecz... pomyslę
 
Czehow ale się uśmiałam z tej szyszki w cewkę moczową....
ja też nie lubię mojemu mendzić, ale on mnie zmusza, a jak olałam to potem miał pretensje dlaczego go nie obudziłam - np. kiedyś zasnął wieczorem w drugim pokoju, ja do niego "kochanie- choć spać a ten jakieś głupie teksty, że mam mu nie marudzić, mam sobie iść, on ma dość, bla bla bla.... i jeszcze gorsze... to poszłam spać....a ten rano pretensje pt. dlaczego go nie obudziłam, teraz jest niewyspany bo spał na fotelu.....

e: Kaja - a ja jestem lekko załamana, choć to załsmanie to też nieodpowiednie słowo - nie będę mieć rzeżuchy :( mąż szczęśliwy bo ona mu zbyt śmierdzi.....

A co do pasztetu - ja piekłam, jak nie mieliśmy C. , nawet coś na kształt mazurka.....ale w tym roku tylko sernik, baba, sałatka, gotowane jaja i kiełbacha i szynka w galarecie.....ale i tak będzie co robić ....:(

Mam tez nadzieję że w niedziele będzie pogoda, bo planujemy z C. na rączkach szukanie zajączka :), mszę konkretną na której chcemy sobie chrzciny obejrzeć w naszej parafii, spacer, wizyta u moich anielskich maluchów na cmentarzu.... - mam nadzieję, że w tym roku stroika i kwiatów nie ukradną....swoją drogą muszę ten stroik dopiero zrobić....
 
Ostatnia edycja:
Hello

Dziewczyny dzięki za miłe słowa, no cóż moje dziecko budziło się w nocy co półgodziny :szok::szok: pewnie wyobrażacie sobie jak wyglądam. Początek dnia a ja już padam na twarz a tu jeszcze sprzątanie, prasowanie RATUNKU!!! :szok:

Yola to strasznie przykre ludzie idą razem przez życie a po paru latach są sobie obcy, wiem jak to boli :-(

Klara ja poznaje skok po tym że Mała czuje się dobrze tylko u mnie na rękach, jest dobrze dopóki smoczek jest w buzi, jak wypadnie ryk, no i to przerażenie w oczach.....

Czechow dobrze mu tak!! ja też muszę mojemu codziennie prawić kazanie zanim doopkę zwlecze z łóżka.

Kaja cieszę się że wątek będzie :tak:

Beti kochana na pewno się uda, bo tego pragniesz !! :tak:
 
Witam się dzisiaj deszczowo :-( Myślałam, że M pójdzie z mała na spacer, a ja w tym czasie posprzątam, ale na razie się nie zapowiada,żeby pogoda się polepszyła.

Marianna, pisze się razem ;-)


a u mnie po wczorajszym wycieku z cycusiow dzis jzu nic nie ma...tzn jak nacisne to jakies kropelki poelca ale nie tryska juz tak jak wczoraj.jak powiedzialam M ze mam troszke pokarmu i ze moze wrocic do cycusia to stwierdzil ze nie dam rady bo znowu bede musiala diete trzymac bo mala ma uczulenie i ze to bez sensu...az sie poplakalam..wkurzyl mnie!! dzis ide odebrac granulki i mu pokaze ze sie uda;-)


Nie poddawaj się próbuj, może się uda :-)

U nas też nic nie jest gotowe - ale jak ma być jak mój piękny nie ma czasu na zakupy, ja nie mogę wychodzić z domu a jak już położymy małe to ja nie mam siły by pójść do sklepu - no nic najwyżej będziemy jeść suchy chleb.

Ale się dziś wkurzyłam na mojego starego. Mój m. to nocny marek zawsze chodzi późno spać (1-2 w nocy) rano ma problemy ze wstaniem i codziennie jest ten sam rytuał ja jak stara matrona mendzę by wstał a on skrzeczy że jeszcze 2 minutki - dzisiaj po chyba 5 razie się wkurzyłam i powiedziałam basta. Powinien wstać tak za 7.45 wstał 8.10 - okej jego sprawa - Gabi nie ubrana bo się chce ubierać z tatą - okej wisi mi to - zamknęłam się z małą w jej pokoju i robiłam inhalacje. W przedszkolu najpóźniej powinni być 8.40 - niestety o tej godzinie mała dopiero się ubierała - więc co w panice i szaleństwem w oczach m. robił wszystko co powinien. Nie wspomnę nawet że pracuje na 9.00 ---- wiem że niczego go tym nie nauczę ale normalnie mam dość codziennego mendzenia --- no nic zobaczymy czy dzisiaj m. zadzwoni - jeśli nie to oznaczać będzie że się obraził...szyszka mu w cewkę moczową.

Ja też zaczynam tak robić. Ostatnio szliśmy na szczepienia na 10.10, o 9.55 M robił sobie śniadanie, więc brałam siebie i małą i mówię, że nas dogoni, albo spotkamy się w przychodni, bo nie mam czasu na niego czekać. W minutę się wyszykował :-)
A wkurzył mnie jak szliśmy z wizytą do sąsiadów, szliśmy na 17.00, w południe byliśmy z małą na spacerze, poszliśmy do sklepu po lody i mówię, żeby może wziął piwo, a on że nie, bo mu Jarek powiedział, że kupił. O 16.45 mój M nagle mówi, że może faktycznie on pójdzie do sklepu i kupi to piwo... No i jak tu się nie wkurzać?

Yol_a, Beti, przykro mi, że rocznice miałyście nieszczególne :-( może trzeba dziadami trochę potrząsnąć?

Edit:
coś się przestawiło Emi, od jakiegoś czasu budzi się w nocy, pierwsza pobudka o 1.30... Przy tym strasznie się wierci i marudzi. A tak ładnie przesypiała noc, od 21.00-5.00. Zastanawiam się, czy to nie kwestia pieluszek, mamy teraz Huggies, ale dzisiaj kupimy Pampersy. No bo co innego może być przyczyną?
 
Ostatnia edycja:
pewnie ze moja,tak samo moja decyzja byla ze przechodzimy na butle.ale wiadomo..chodzilo mi o wsparcie..moze wtedy byloby latwiej.no ale coz...

Wiem że chodziło ci o słowa otuchy i wsparcia - on najpewniej myśli że przecież cie wspiera i itp itd - oni inaczej myślą

Za to my cię możemy wesprzeć - będzie dobrze - spróbuj - Trzymam kciuki

kaja - strona mi nie działa
 
pewnie ze moja,tak samo moja decyzja byla ze przechodzimy na butle.ale wiadomo..chodzilo mi o wsparcie..moze wtedy byloby latwiej.no ale coz...
Beti pamiętaj ze masz je u nas:tak: na pewno się uda:tak: powodzenia ! a facet nas nie zrozumie ;-)

jak mojemu mówiłam ze mnie brodawki bolą i piersi co miałam taki kryzys z nimi mówił ze przesadzam a ja mu jak cię walnę między nogi to poczujesz jak mnie boli :baffled:

Co do pamiątki chrztu ja córce od siebie nic nie kupiłam ale od początku ciąży prowadziłam jej wpisy w zeszycie i wszystko tam wklejałam i opisywałam wiec tam wkleiłam pamiątki i od siebie zrobiłam wpis wierszyk i rysunek :tak:myślę ze to lepsze niż złoty łańcuszek cos od serca ;-) kiedyś sobie przeczyta co tam jej na wypisywałam :-D i tak zrobię dla małego ;-)
 
reklama
Wiecie co, zapomniałam się pochwalić - wczoraj chyba kupa była normalna u C. tzn. rzadka, ale nie woda....i teraz są już codziennie, pewnie organizm musi się do mleczka przyzwyczaić....dobrze, że poczekałam i nie biegłam do lekarki, jeszcze na wszelki w daje co 2 dzień probiotyk....
mam nadzieję, że dziś kupa też będzie ok bo przecież może być tak, że jedna jaskółka wiosny nie czyni......

I ktoś pisał- chyba emilcia że synuś sie ślicznie zawstydza.... C trenuje to od kilku dni, wiecie jakie to urocze? Przeważnie zdarza mu się jak śmieje się do swego odbicia w lustrze,a wczoraj to na tatusia powrót się zawstydził...hi hi

e: Gosiak23 ja prowadzę C. taki pamiętniczek, ale zaczęłam kilka dni przed porodem....poza tym mam takie pudełko na skarby gdzie zebrałam mu testy ciążowe, bicie serduszka, pępowinowy kikut zaschnięty, karteczki z gratulacjami i zrobiłam mu na miesięcznice i 1 dzień odcisk rączki i stópki w gipsie....
ale chciałabym jeszcze coś na chrzciny szczególnego, ale pomysła nie mam....

e2: a teraz zjadłam śniadanie, C obok na bujaczku, trochę z wami popisałam, C chwile się pobawił a potem się wynudził i śpi- święto lasu, że tak sam sobie zasnął - korzystam ide szybko trochę zrobić porządku.......ale i tak najpierw mycie flachy po mleku....
wyrodna matka ze mnie, że zamiast zająć się dzieckiem pozwoliłam mu się wynudzić....ale chyba od czasu do czasu jeszcze nikomu nie zaszkodziło....
ok ...mykam....
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry